Donald Tusk pochwalił się w ostatnim wywiadzie dla magazynu "Książki", że skończył czytać "Króla" Szczepana Twardocha. Do słów byłego premiera odniósł się sam autor powieści. Choć początek wpisu wydaje się być miły, to potem pisarz nie szczędzi Tuskowi mocnych słów.

-P odobno czytał Pan ostatnio moją powieść. To miłe, mam jednak wątłą nadzieję, że się Panu w ogóle nie podobała i czuje się Pan teraz ze swojego cennego czasu równie dotkliwie przeze mnie okradziony, jak dotkliwie okradł mnie Pański dawny rząd z 50 proc. kosztów uzyskania przychodu, którego to pozbawionego ekonomicznego sensu dla budżetu państwa, a bolesnego dla nas upokorzenia nie zamierzam Panu zapomnieć - napisał pisarz.

Saramonowicz bije w PiS

"Szczepan Twardoch słusznie skrytykował Donalda Tuska" - uważa Andrzej Saramonowicz, scenarzysta i reżyser m.in. filmów "Lejdis" i "Testosteron".  Ale dostaje się także rządowi PiS.

Przypomina, że likwidację progu 85 tys. zł zapowiadało ministerstwo kultury po przejęciu władzy przez PiS - o zmianach zrobiło się jednak teraz cicho. I raczej nic nie wskazuje na to, by miały zostać wprowadzone w życie.

"Więc, prawico równie hałaśliwa, co naiwna; nie ma po co o panatuskowej nikczemności lamentów kolejnych wszczynać; wszak i pan Gliński, i pan Sellin, i rząd pani Szydło, a i cały PiS mają twórców polskich w równie kloacznym finansowym lekceważeniu - kwituje Saramonowicz na FB.

Szczepan Twardoch to znany polski pisarz, autor między innymi "Wiecznego Grunwaldu" czy "Morfiny".