Chiński pisarz pojednuje się Dalajlamą
Odważne gesty nie zawsze muszą pochodzić od silnych. Chiński pisarz Wang Lixiong uścisnął ręce Dalajlamy w tradycyjnym tybetańskim pozdrowieniu i wyraził chęć pojednania chińskich intelektualistów oraz twórców z duchowym liderem Tybetu.
- Chiny obrażą się na Obamę za Dalajlamę
- Dalajlama na Tajwanie, Chiny protestują
- Tybetańczycy rozniosą dżumę po Chinach?
- Dalajlama za darmo pojedzie tramwajem
- Dalajlama w Warszawie. Co zrobi Pekin?
- 617 ofiar trzęsienia ziemi w Tybecie
- Tysiące mnichów witały Dalajlamę w Tawang
- Obama spotka się z dalajlamą
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podczas oficjalnego spotkania w waszyngtońskim Chinatown, zarówno pisarz jak i Dalajlama oficjalnie zaprzeczyli, aby byli antychińscy. „Obaj szczerze kochamy Chiny. Ale nie oznacza to miłości dla ich obecnego rządu” - stwierdził pisarz ubrany w tradycyjną, chińską tunikę przepasaną tybetańska szarfą, którą otrzymał od duchownego.
Przy okazji wyjaśnione zostało, jak zmieniła się chińska propaganda opisująca Dalajlamę przeciętemu Chińczykowi: „Nie jesteśmy już demonami, a raczej nieprzyjaznymi siłami Zachodu".
Wang Lixiong wielokrotnie wyrażał poparcie dla Dalajlamy, mimo grożących mu represji ze strony chińskiego rządu. Jego obecność na waszyngtońskim spotkaniu była do końca trzymana w tajemnicy.
Chiński rząd bezskutecznie namawiał do bojkotu tybetańskiego duchowego lidera duchowego jako przywódcy terrorystów i opozycjonistę. Co ciekawe, po raz pierwszy od 18 lat Dalajlama odwiedzi Waszyngton i nie spotka się z urzędującym prezydentem. Barack Obama odłożył spotkanie z tybetańskim przywódcą na przyszły miesiąc, gdy będzie odwiedzał Chiny.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!