Zarządzenie ministra kultury i dziedzictwa narodowego z 25 lipca 2017 r. ws. nadania statutu Polskiej Operze Królewskiej znajduje się na stronie internetowej resortu kultury.

Zgodnie ze statutem Opery, przedmiotem jej działania będzie "kształtowanie i upowszechnianie kultury muzycznej poprzez przygotowywanie, wystawianie, promowanie i popularyzowanie dzieł operowych, muzyki oratoryjnej, symfonicznej i kameralnej, ze szczególnym uwzględnieniem muzyki kompozytorów polskich, zwłaszcza repertuaru dawnych mistrzów, a także przywracanie do życia muzycznego zapomnianych dzieł muzyki polskiej".

Opera ma działać w oparciu o stały zespół artystyczny, składający się z profesjonalnych muzyków i śpiewaków. Ma także współpracować ze środowiskami twórczymi i organizacjami społeczno-kulturalnymi w kraju i na świecie, wspierać rozwój talentów młodych śpiewaków operowych, działać na rzecz ochrony dziedzictwa kultury muzycznej, w tym utworów dawnej muzyki polskiej i światowej, podejmować i wspierać działania na rzecz tworzenia warunków sprzyjających rozwojowi twórczości muzycznej i talentów artystycznych.

Operą pokieruje dyrektor, którego powoływać i odwoływać będzie minister kultury.

"Gazeta Wyborcza" napisała w czwartek, że 1 sierpnia zacznie działalność nowa instytucja kultury - Polska Opera Królewska, która będzie grała w Łazienkach w Warszawie. W ten sposób minister Piotr Gliński wziął na utrzymanie muzyków wyrzuconych przez Alicję Węgorzewską z Warszawskiej Opery Kameralnej - czytamy.

Pod koniec maja MKiDN informowało, że trwają prace nad projektem, który ratowałby spuściznę Warszawskiej Opery Kameralnej poprzez powołanie innej instytucji.

Informacje o złej sytuacji WOK pojawiały się od dłuższego czasu. P.o. dyrektor WOK Alicja Węgorzewska-Whiskerd zawiadomiła w marcu zakładowe organizacje związkowe o zamiarze zwolnienia 149 osób z 255 zatrudnionych, w tym wszystkich 55 solistów, 6 dyrygentów oraz 73 muzyków orkiestry symfonicznej, zapowiadając likwidację orkiestry Sinfonietty WOK. Jako powód zwolnień Węgorzewska-Whiskerd podawała zadłużenie teatru i przerost zatrudnienia. Przeciw zwolnieniom kilkukrotnie protestowali pracownicy opery.

Trwają prace nad projektem, który w wypadku gdyby losy Warszawskiej Opery Kameralnej potoczyły się jakoś niekorzystanie, tzn. gdyby ta marka oraz ten wspaniały dorobek tej instytucji, a także zespół miały pójść w rozsypkę, żeby w jakiś sposób tę spuściznę, również niestety niedawno zmarłego śp. Stefana Sutkowskiego uratować, poprzez powołanie innej instytucji, która będzie to dzieło kontynuować - mówiła w maju wiceminister kultury Wanda Zwinogrodzka.

Warszawska Opera Kameralna to placówka z ponad 50-letnią historią, powołana w 1961 r. przez Stefana Sutkowskiego, późniejszego wieloletniego dyrektora naczelnego i artystycznego WOK, Joannę i Jana Kulmów, Zofię Wierchowicz i Andrzeja Sadowskiego. Repertuar WOK cechuje różnorodność muzycznych stylów i form - od średniowiecznych misteriów, opery wczesnego i późnego baroku, opery klasyczne, XVIII-wieczne pantomimy, opery Rossiniego, Donizettiego, po sceniczne dzieła współczesne. Artyści WOK wykonują również muzykę kameralną, rozrywkową i symfoniczną różnych epok.