„Wydawało się, że w kategorii "żenada" nic nie przebije sesji fotograficznej pani Justyny Steczkowskiej sprzed lat, sugerującej, że zdjęcia zrobiono na grobie jej ojca. Magazyn "Viva!" dostał za ten pomysł nagrodę Hiena Roku” – napisał na swoim Facebooku Andrzej Saramonowicz.

Znany z kontrowersyjnych wypowiedzi reżyser stwierdził, że za zdjęcia, na których szef MON siada m.in. na więziennej pryczy, należy mu się nie tyle Hiena Roku, co "Koprogram Dekady".

„Tymczasem niezmordowany pan Antoni Macierewicz postanowił pójść znacznie dalej i strzelił sobie sesyjkę w stylu "viva-viva-wielki-świat" w celach więzienia na Rakowieckiej. Myślę, że Hiena Roku to w tym przypadku za mało. Koprofag Dekady - tak bym nazwał to wyróżnienie” – pisze dalej Saramonowicz.