• ~historyk
    (2016-09-01 12:38)
    Warto, aby w tym muzeum pokazano przynajmniej troche prawdy o II Wojnie Swiatowej. A wiec n.p. to, ze "Schleswig Holstein" wogole nie byl pancernikiem, tylko okretem szkolnym zwanym "pancernikiem obrony wybrzeza" - a tak naprawde byl to okret fachowo nazywany "pre-dreadnought", czyli okret przestarzaly juz podczas I Wojny Swiatowej, bo wtedy nowoczesne pancerniki brytyjskie zwane fachowo " fast battleships" posiadaly po osiem dzial o kalibrze dwukrotnie wiekszym niz dziala okretu "Schleswig-Holstein". Warto by tez umiescic eksponaty pokazujace to, ze w 1939 roku bohaterska obrona Westerplatte zostala przedstawiona w krajach neutralnych jako dowod polskiej podstepnej podlosci, poniewaz wedlug owczesnych traktatow miedzynarodowych Polska nie mial prawa na Westerplatte ani do posiadania mozdziezy, ani do posiadania armaty, ani do zbudowania na Westerplatte zelbetonowych bunkrow. Wedlug owczesnych traktatow miedzynarodowych Westerplatte bylo pomyslane jako polski garnizon stacjonujacy na wypadek niepokojow spolecznych w Gdansku tzn. na wypadek, gdyby gdanscy radykalowie mieli zamiar uzbroic sie w bron, ktora Polska importowala przez Gdansk i czasowo skladowala w Polskiej Skladnicy Wojskowej na Westeplatte. Do rozpedzenia gdanskich radykalow zupelnie wystarczala kompania polskiej piechoty i wcale nie byly potrzebne ani mozdzieze, ani armata, ani zelbetonowe bunkry. I to byloby na tyle.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.