W galerii Roi Dore w dzielnicy Marais pokazano prace na papierze Jana Lebensteina w 15. rocznicę jego przedwczesnej śmierci. Nie jest to jedyna okazja rocznicowa, bo w tym roku mija także 55 lat, od kiedy Lebenstein jako młody absolwent warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych otrzymał Grand Prix na I Biennale w Paryżu i w tym samym czasie osiadł nad Sekwaną już na stałe.

W galerii Roi Dore prezentowane są litografie, w tym ilustracje do "Folwarku zwierzęcego" George’a Orwella, a także gwasze, rysunki, afisze oraz pamiątki związane z życiem artysty w Paryżu, gdzie Lebenstein spędził pół wieku. Wyjechał stąd na krótki pobyt do Krakowa i nigdy już nad Sekwanę nie wrócił. Zmarł pod Wawelem w 1999 roku. Został pochowany na Starych Powązkach w Warszawie.

W stolicy Francji na ślady twórczości Lebensteina można natrafić w kaplicy ojców pallotynów, gdzie znajdują witraże wykonane według projektu artysty.