Monika Krzywkowska: Teatr to terapia
"W czasie pracy nad spektaklem można zbadać siebie" - powiedziała nam aktorka warszawskiego Teatru Współczesnego, Monika Krzywkowska. W "Sztuce bez tytułu" Czechowa w reżyserii Agnieszki Glińskiej gra Generałową Wojnicew. Premiera 19 grudnia.
- Czechow Glińskiej bezpiecznie poprawny
- "Sztuka bez tytułu" zagrana świetnie!
- Oto przed wami nowa Balladyna
- Manifest teatralny Michaela Marmarinosa
- Blady cień "Balladyny" w Teatrze Narodowym
- Wiśniewski z Nagrodą im. Żeleńskiego-Boya
- Grzegorz Bral dyrektorem teatru Studio
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ostatnio zagrała pani ponad dwa lata temu w „Tereminie” Artura Tyszkiewicza. Skąd ta przerwa?
Monika Krzywkowska: Nie zawsze aktorzy mają wpływ na to, jak często grają. Dobór repertuaru, obsady do kolejnych spektakli – to nasz pech lub szczęście. Ostatnio we
Współczesnym odbyło się kilka świetnych premier, ale albo bez ról kobiecych, albo z rolami nie dla mnie – miałam pecha. Nieskromnie myślę jednak, że mam w tym teatrze całkiem
nieźle. Czuję się doceniana przez dyrekcję i reżyserów.
W jednym z wywiadów powiedziała pani, że teatr to terapia. Na czym to u aktora polega?
Po pierwsze, u mnie odbywa się to na polu towarzyskim. Przychodzi się tutaj – do ludzi, z którymi przebywa się godzinę przed spektaklem. Można z kolegami obśmiać swój dzień,
problemy, zdarzenia. A po drugie, terapią jest możliwość grania. Koleżanka z teatru, Stasia Celińska powiedziała kiedyś, że będąc młodą aktorką, usłyszała od starszej koleżanki
„Dziecko, w życiu musisz grać, a na scenie możesz pobyć sobą”. W czasie pracy nad spektaklem można zbadać swoje uczucia, czasem przykre przeżycia. To, że gra się sobą i
ciągle pobudza emocje jest trudne i męczące, ale dzięki temu one mają szansę się wydostać i pomóc w pracy nad rolą. Nie mówię oczywiście o wybebeszaniu się na scenie, bo to widz
natychmiast odczuje. Ale o umiejętności korzystania ze swoich doświadczeń, by powiedzieć coś prawdziwego.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!