Polski teatr czasu transformacji
XX-lecie wolności to był czas dynamiczny, co znalazło odzwierciedlenie również w teatrze. Podjął się on opisać po swojemu ustrojowe przemiany. Czy się udało? Ten okres ciągle jeszcze wymyka się jednoznacznej ocenie.
- Artyści a polityka
- Rozwalony świat Warlikowskiego
- "Mam dość artystycznego niechlujstwa"
- Polska sztuka ma międzynarodową markę
- Wielbiciele walczą o TVP Kultura
- "Sztuka bez tytułu" zagrana świetnie!
- Grzegorz Bral dyrektorem teatru Studio
- Oto przed wami nowa Balladyna
- Manifest teatralny Michaela Marmarinosa
- Głowacki i Leonenko o wielkim poecie
- Gargamele i perły - architektura po '89
- W teatrze trzeba mówić prawdę
- Fenomen skazany na marginalizację
- "Trip 71" jak cień Huntera S. Thompsona
- Szukając Dygata
- Eskapizm, pop i pustosłowie
- Siedmiomilowe kroki
- Karolina Gruszka i Krystian Lupa wśród laureatów Boskiej Komedii
- "Żywe pomniki" w 20. rocznicę śmierci Kantora
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dwie dekady niepodległej kultury
Tekstem Jacka Wakara o kondycji polskiego teatru rozpoczynamy debatę nad stanem kultury narodowej po odzyskaniu niepodległości. Jak nasi artyści odnaleźli się po upadku komunizmu, zniesieniu
cenzury, części mecenatu państwowego oraz innych przemianach 1989 roku? Mijające dwudziestolecie było okresem artystycznego rozwoju czy kulturalnej zapaści? Czy nasza kultura radzi sobie z
wyzwaniami współczesności - wolnym rynkiem, integracją europejską i globalizacją? Jaką pozycję na arenie międzynarodowej mają polski film, literatura, muzyka rozrywkowa, klasyczna, jazz,
sztuki plastyczne i architektura? To niektóre zagadnienia, nad którymi zastanawiać się będą nasi publicyści. Teksty ich autorstwa ukażą się w najbliższych numerach "Dziennika
Gazety Prawnej".
Nie powiem wprost, czy minione dwudziestolecie to dla polskiego teatru był dobry czas. Wyraźniej widać z dalszej perspektywy. Dziś bez wysiłku byłbym w stanie wymienić listę sukcesów ludzi
teatru i pozytywnych zjawisk, które trzeba odnotować. A z drugiej strony tylko ślepy nie dojrzy, ile przez te dwie dekady straciliśmy. Być może nie ma nad czym załamywać rąk - taka jest
naturalna kolej rzeczy. A jednak - coś chyba bezpowrotnie się skończyło.
Cofnijmy się o tydzień. W tym samym czasie w Warszawie miały miejsce dwa wydarzenia, które przy dobrych wiatrach mogły mieć znaczący wpływ na postrzeganie dzisiejszego polskiego teatru. Dobre wiatry wszelako nie powiały czy raczej ich kierunek odwrócili sami bohaterowie opisywanych zdarzeń. Myślę o Forum Obywatelskim Teatru Współczesnego zwołanym w reakcji na słabość ostatniego krakowskiego Kongresu Kultury. I myślę o Forum Współczesnego Teatru, skupiającym twórców urodzonych w latach 70. i 80. Jego organizatorzy mają ambicje nie lada. Chcą się przedstawiać jako głos generacji, która w największym stopniu kształtuje obraz polskiego teatru tu i teraz. Wydaje się jednak, że sprawy są zdecydowanie bardziej skomplikowane i nie do krytyka należy rozstrzyganie, kto ma rację w realnym ciągle sporze. Dlatego Dziennik Gazeta Prawna programowo nie stanął po żadnej jego stronie, uznał oba fora za istotne przede wszystkim dla środowiska. Jakie przyniosą efekty, okaże się dopiero za jakiś czas.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!