Dziennik.plKultura

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Taka amantka, że paluszki lizać

2010-01-08 | Ostatnia aktualizacja: 21:14 | Komentarze: 0 | skomentuj
Krystyna Tkacz śpiewa Kurta Tucholskyego

Krystyna Tkacz śpiewa Kurta Tucholskyego / Inne

"Młodzież szuka wiedzy głównie w YouTubie. A to, czego można słuchać w radiu, czy w telewizji jest przerażające" - mówi Krystyna Tkacz, która w warszawskim Teatrze Syrena śpiewa piosenki Kurta Tucholskiego. Premiera 9 stycznia.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dlaczego zdecydowała się Pani zrezygnować z pracy w Teatrze Ateneum – miejsca z renomą i przejść do Syreny, która tę renomę buduje na nowo?
Krystyna Tkacz: Spotkała mnie w Ateneum wielka przykrość, której nie umiałam przełknąć. Dlatego złożyłam wymówienie. Ale nie poszło na noże, więc rozmawiamy z paniami Cywińską oraz Łozińską i uśmiechamy się do siebie. Dogrywam tam oczywiście przedstawienia. W międzyczasie Wojtek Malajkat zaproponował przejście do siebie. A co do tej renomy… Kiedy przyjechałam do Warszawy w 1974 roku, dostałam propozycję od dyrektora Andrzeja Jareckiego do Teatru Rozmaitości, tam udanie zadebiutowałam. Ale po dwóch, czy trzech sezonach zorientowałam się, jak ważny jest prestiż teatru. Teatr Rozmaitości był dużo niżej notowany w hierarchii teatrów niż Współczesny, w którym na moje wielkie szczęście się znalazłam. Inaczej oceniano pracę aktorki z takiego teatru. Wtedy dopiero narodziłam się teatralnie.

Czyli renoma teatru może pomóc aktorowi…
Tak. Tylko że ja jestem aktorką z takim stażem, że już nie jest mi potrzebna renoma teatru. Malajkat ma nadzieję, że pomogę mu ją budować. Jeśli mam otrzymać propozycje, to i tak je otrzymam. Będąc w Ateneum, grałam gościnnie m.in. w Syrenie w „Operze za trzy grosze”, w Teatrze na Woli, w Polonii, w Teatrze Prezentacje, w Narodowym. Chcę przede wszystkim pracować – to najważniejsze w moim zawodzie. Ciągle mnie to bawi i ekscytuje.

W recenzjach pojawia się stale określenie, że jest pani „aktorką charakterystyczną”. Tacy aktorzy mają trudniej? Pytam, bo uważam, że jest pani aktorką niewykorzystaną…
Też tak uważam. A pani sądzi, ze jestem niewykorzystana, bo charakterystyczna?

Rozmawiała Agnieszka Michalak
Źródło: dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zaufaj ekspertom i
schudnij skutecznie.

Najczęściej komentowane

«