Pierwotna, dzika energia "Merlina"
Można porównywać "Merlina" z Teatru Narodowego z roku 2003 z nową wersją Ondreja Spisaka. Można, ale po co? Zdecydowanie lepiej cieszyć nowym życiem świetnego przedstawienia.
- Artyści a polityka
- Trela: Szekspir to nie był głupi facet
- Joanna Kulig: Ja mam "niewyparzoną gębę"?
- Dom nienawiści
- Poruszający spektakl Michaela Marmarinosa
- "Trip 71" jak cień Huntera S. Thompsona
- Czy milczenie to też zbrodnia?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Merlin"
Tadeusz Słobodzianek
Reżyseria Ondrej Spisak
Laboratorium Dramatu w Warszawie
Premiera 15 stycznia
Ocena: 5/6
To jest ten sam, a jednak inny spektakl. Scenografia i kostiumy pozostały bez zmian, no ale wtedy grano dramat Tadeusza Słobodzianka na Scenie przy Wierzbowej, a zatem w dającej znacznie większe
możliwości przestrzeni. Sala Laboratorium Dramatu wymusza ograniczenia. Jest płytsza, odbiera pole manewru. Odnaleźć się w niej spektaklowi zakrojonemu na znacznie szerszą skalę to wcale nie
jest łatwa sprawa.
Tekst się nie zmienił. Słobodzianek jest znany z tego, że przygotowuje po kilka wersji swych sztuk, tym razem jednak zostawił wszystko po staremu. Niezmienna pozostała także, o ile mnie pamięć nie myli, partytura scenicznych działań. „Merlin” wciąż robi wrażenie jako widowisko wręcz naładowane energią. Przywodzi na myśl dziką nieokiełznaną ludzko-ludzką mszę.
A jednak jest to zupełnie inna inscenizacja, bo stoją za nią inni aktorzy. W programie obsada jest co prawda podwójna, a czasem i potrójna, ale póki co we wznowieniu inscenizacji Ondreja Spisaka występują wyłącznie nieoglądani przed laty wykonawcy, co ma rzecz jasna znaczenie absolutnie podstawowe. Porównania pomiędzy odtwórcami poszczególnych ról z obu wersji narzucają się same, raz wypadają na korzyść aktorów Narodowego, innym razem artystów z Laboratorium. Mniejsza z tym, choć nie ukrywam, że nie obraziłbym się, gdyby któregoś dnia na Olesińskiej zafundowano nam set z „Merlinem” – pierwotną, a potem obecną obsadę.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!