Dziennik.plKultura

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Nagie pośladki przykryły klęskę Lupy

2010-02-23 | Ostatnia aktualizacja: 21:43 | Komentarze: 0 | skomentuj

Obrazoburczy gest Joanny Szczepkowskiej podczas premiery "Persony. Ciała Simone", wymierzony w Krystiana Lupę albo praktykę "poszukującego" teatru, odwrócił uwagę od spektaklu - najgorszego od lat dzieła wybitnego reżysera. Popremierowy tydzień upłynął pod znakiem medialnej wrzawy, jakiej od lat nie wywołało żadne wydarzenie teatralne.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Krystian Lupa w specjalnym oświadczeniu zdystansował się od zachowania swej aktorki, uznając je za performerską inicjatywę Szczepkowskiej wypaczającą sens finałowej sekwencji przedstawienia. Sama sprawczyni skandalu tłumaczyła, że pokazanie nagich pośladków nie było skierowane przeciw inscenizatorowi, ale służyło udowodnieniu, do czego może sprowadzać się przekraczanie granic na scenie. A to nadrzędny, jak mówią jeden przez drugiego twórcy, cel nowego poszukującego teatru, permanentnie znajdującego na bezpiecznym etapie „work in progress”. Wtedy wydawało się, że awantura zakończy się polubownie. Kolejne pokazy drugiej części tryptyku Lupy doszły do skutku z udziałem Szczepkowskiej, która podkreślała, że wspólnie z reżyserem ustalili, że nadal będzie grała swoją rolę. Szybko okazało się to jednak niemożliwe. Lupa zrezygnował ze Szczepkowskiej, zespół aktorski „Persony. Ciała Simone” przyjął jego decyzję „z żalem, ale i ulgą”. Co oznacza zdystansowanie od niedawnej koleżanki, opowiedzenie się po stronie reżysera. Ten z kolei poinformował, że od marca Simone grać będzie Maja Ostaszewska i dopiero wtedy dojdzie do właściwej premiery widowiska.



Status specjalny?

Przytaczam te wszystkie fakty z poczuciem żalu i zażenowania, bo w sporze Szczepkowskiej i Lupy nie ma zwycięzców – przegrały obie strony. Szczepkowska za swój gest zapłaci prawdopodobnie jeszcze bardziej wyraźną niż dziś środowiskową anatemą. O pracy z wybitnym reżyserem mówiła dużo i zazwyczaj źle. Podkreślała, że spotkała się z prawdziwym artystą, a to dziś bardzo rzadkie, ale kwestionowała jego metody artystyczne, sposób pracy z aktorem. Na koniec zaś upubliczniła okoliczności swego zwolnienia z roli w opisie, któremu diametralnie przeczą zresztą wystosowane w odpowiedzi słowa Lupy.

Z gestem Szczepkowskiej trudno się zgodzić. Chcąc nie chcąc, znakomita aktorka dołączyła do grona małych skandalistów, stając u boku Jana Borysewicza i Krzysztofa Skiby. Inna rzecz to jej argumenty. Czy to się komuś podoba czy nie, d… Joanny Szczepkowskiej musi stać się początkiem poważnej rozmowy o granicach nowego teatru, o tym, czy są artyści – Krystian Lupa to najlepszy przykład – którym należy się specjalny status. Wolno im zatem więcej niż pozostałym, w każdej sytuacji powinni liczyć na posłuch współpracowników oraz przedstawicieli instytucji, gdzie obecnie pracują.

Można mieć do Szczepkowskiej pretensje o to, że wywlekła na wierzch tajemnice teatralnej kuchni. Normalnie nikogo nie powinno obchodzić, w jakich warunkach powstaje sceniczne dzieło. Ocenie podlega wyłącznie jego ostateczny kształt, słowem – jakość. Tyle tylko że wiele z zarzutów aktorki od dawna było w środowisku teatralnym tajemnicą poliszynela. Nikt nie ośmielił się dotąd zabrać głosu.

Jacek Wakar
Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zaufaj ekspertom i
schudnij skutecznie.

Najczęściej komentowane

«