Nagrodę za najlepszą reżyserię minionego sezonu otrzymali: Adam Sajnuk i Aleksandra Popławska za reżyserię spektaklu "Kompleks Portnoya" na motywach książki Philipa Rotha w Teatrze Konsekwentnym. "To odważna nagroda dla niezależnego teatru. Dedykuję ją wszystkim niezależnym teatrom" - powiedział Sajnuk dziękując za nagrodę.

Nagrodę Feliksa za pierwszoplanową rolę żeńską otrzymała Ewa Konstancja Bułhak - odtwórczyni Gilety w spektaklu "Księżniczka na opak wywrócona" w reżyserii Jana Englerta w Teatrze Narodowym.

Feliksem w kategorii pierwszoplanowa rola męska uhonorowano zaś Borysa Szyca, odtwórcę roli Płatonowa w spektaklu "Sztuka bez tytułu" w reżyserii Agnieszki Glińskiej w Teatrze Współczesnym. "Dziękuję wszystkim, z którymi gram, bo bez was po prostu nie byłoby tego spektaklu. Dziękuję bardzo Agnieszce Glińskiej, bo zawsze pojawia się w dobrym momencie w moim życiu" - mówił Szyc.

Dominika Kluźniak - grająca Aleksandrę w "Sztuce bez tytułu" - otrzymała Feliksa w kategorii drugoplanowej roli żeńskiej, a Grzegorz Małecki - grający Edka w "Tangu" Sławomira Mrożka wyreżyserowanym przez Jerzego Jarockiego w Teatrze Narodowym - otrzymał Feliksa w kategorii drugoplanowej roli męskiej. "Kiedy gram Czechowa, mam takie pragnienie, aby on siedział na widowni i był zadowolony" - powiedziała Kluźniak.

Feliks za debiut trafił do Anny Smołowik grającej w "Kompleksie Portnoya".


Feliksa specjalnego, przyznawanego przez fundatora Feliksów, otrzymał Waldemar Dąbrowski, dyrektor Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. Doceniono go m.in. za rozwój nowoczesnej sceny operowej.

"Jestem wdzięczny wszystkim, z którymi mogłem się zetknąć na swojej drodze zawodowej - dziwnej, nietypowej, absolwenta Politechniki Warszawskiej, który zanurzył się w świat teatru i tam znalazł sens swojej obecności" - powiedział wzruszony Dąbrowski.

Dziękował m.in. swoim współpracownikom, artystom Teatru Wielkiego. "Mamy aspiracje najwyższe, aspiracje prawdziwie europejskie, światowe, i naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy ukonstytuowali sens kultury warszawskiej według najlepszych światowych standardów. Taki cel sobie stawiamy i do tego zdążamy" - podkreślił.

O tytuły Feliksów Warszawskich, zgodnie z regulaminem konkursu, mogą się ubiegać tylko sceny warszawskie. Jury konkursu pod przewodnictwem Barbary Osterloff obejrzało 66 premier w 22 stołecznych teatrach.

Laureaci nagród w kategorii reżyseria i pierwszoplanowe role obok statuetek otrzymali po 25 tys. zł, pozostali po 12,5 tys. zł.

Pierwsza edycja Feliksów odbyła się w sezonie 1998/1999. Ich pomysłodawcą i fundatorem był Feliks Łaski, mecenas kultury z Londynu, zmarły w 2004 roku. Po jego śmierci nagrody funduje Towarzystwo Ubezpieczeń Allianz Polska.