– Nie boimy się dotykać tematów tabu. Dlatego nie obiecuję nikomu rozrywki – zapowiada koordynator przeglądu Marcin Zawada.

Na warszawskiej Pradze zobaczymy 12 przedstawień. Na początek szczypta czarnego humoru rodem z filmów Tarantino w jednoaktówce „Novalitka” warszawskiej grupy Masarnia. Losy czwórki bohaterów (napędzanych zemstą) splatają się w makabrycznym, krwawym finale.

Jedną z ciekawszych propozycji będzie kolejny spektakl wyróżniony w finale XIV Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej – „Nic co ludzkie” z lubelskiej Sceny Prapremier In Vitro. Paweł Passini, Piotr Ratajczak oraz Łukasz Witt-Michałowski wykorzystali relacje byłych więźniów Auschwitz-Birkenau, zeznania świadków pogromu kieleckiego oraz fragmenty książki Grossa „Strach”. Łączy je wspólny temat – zbrodnia. – To jest tryptyk omawiający raczej współcześnie niż historycznie kwestię żydowską – mówi Zawada.

I dodaje: – Warto też zwrócić uwagę na mocny monodram w wykonaniu Mileny Gauer dotykający szeroko pojętego feminizmu. Spektakl oparty na tekście Elfriede Jelinek „Jackie. Śmierć i księżniczka” z Teatru Dramatycznego w Olsztynie to protest, że rolę kobiety w społeczeństwie sprowadza się do schematów, a kobiety do rzeczy. Tytułowa Jackie Kennedy, starannie wytresowana księżniczka pod idealnie skrojonym różowym kostiumem od Chanel usiłuje ukryć niepokorne ciało. Tymczasem kostium stopniowo nasiąka krwią... Krwią ocieka również spektakl z Wrocławia. Artyści ze sceny witkacego.wro (znani już festiwalowej publiczności) zaprezentują na Hajdparku trzy sztuki. – Ich seria „Czerwone nie parzy” odnosi się kwestii postkomunistycznych, ale nie jest to stricte polityczny teatr – tłumaczy Zawada. Artyści próbują zdekonstruować mity komunizmu, kapitalizmu, a nawet terroryzmu.

To nie koniec tematów ze śmiercią w tle. W autorskim spektaklu Przemysława Pawlickiego i Mariusza Pogonowskiego – „Faling” z płockiego Teatru Per Se reżyserzy (jednocześnie też autorzy sztuki i aktorzy) przyglądają się psychice samobójcy. Na scenie obserwujemy tylko pozornie naiwną zabawę, która prowadzi do tragicznego finału. Próbę oswojenia widzów ze śmiercią podejmie też reżyser Radosław Rychcik z warszawskiego Teatru Dramatycznego, który zaprezentuje spektakl-performance według dramatu Stanisława Wyspiańskiego „Laodamia”.

Szef wrocławskiego teatru Ad Spectatores – Maciej Masztalski pokaże na Hajdparku trzyczęściowy eksperyment – „Historia” (I, II i III). Założeniem jego cyklu, co dwa lata powstaje kolejna część, jest realizacja spektakli fabularnie związanych z miejscami, gdzie są realizowane, m.in. w zakonspirowanej drukarni masonów, sztabie wojsk pruskich podczas pierwszej wojny światowej czy dworcu kolejowym we Wrocławiu. Ciekawie zapowiada się też spektakl Teatru Krzyk – „Głosy”, który jest reakcją na wydarzenia z toruńskiego technikum w 2004 roku, kiedy uczniowie znęcali się psychicznie i fizycznie nad nauczycielem języka angielskiego. – Na deser pokażemy coś mocniejszego, czyli „Wódkę z rumem” Teatru Kontra ze Słowacji. Sztukę Conora McPhersona wyreżyserowała Polka Klaudyna Rozhin, która na stałe mieszka i pracuje w Anglii. To opowieść o współczesnym Ulissesie. Młody mężczyzna (w tej roli Peter Cizmar) tuła się po dublińskich pubach w poszukiwaniu pewnej kobiety, która ma nadzieję odmienić jego dotychczasowe życie.

Hajdpark. III Praski Przegląd Teatralny

Teatr Wytwórnia w Warszawie

18 – 24 sierpnia