Gala rozdania nagród odbyła się tradycyjnie w warszawskim Hotelu Bristol. Przed ogłoszeniem werdyktu jury uczczono chwilą ciszy pamięć trzech laureatów Feliksów w poprzednich latach, którzy zmarli w tym i w minionym roku - Marka Walczewskiego, Krzysztofa Zaleskiego i Zbigniewa Zapasiewicza.

Nagrodę za najlepszą reżyserię minionego sezonu otrzymał Maciej Englert za spektakl "To idzie młodość" w Teatrze Współczesnym. Artysta nie mógł pojawić się na gali ze względu na obowiązki zawodowe, nagrodę odebrała za niego Marta Lipińska, aktorka Teatru Współczesnego. Lipińska dziękując jury za wybór Englerta przypomniała, że inicjatorem powstania spektaklu był zmarły w 2008 Krzysztof Zaleski.

Feliksem w kategorii pierwszoplanowa rola męska nagrodzono Andrzeja Zielińskiego, odtwórcę roli Niejakiego Stroncyłowa w "Ludziach i aniołach" na deskach Teatru Współczesnego. "Dziś rano usłyszałem w radio, że ten poniedziałek to najgorszy dzień w roku, najmniej produktywny. Pozwolę sobie się z tym nie zgodzić" - żartował Zieliński. Aktor otrzymał trzeciego już Feliksa w swej karierze teatralnej.

Nagrodę za najlepszą kreację pierwszoplanowej żeńskiej roli przyznano Sandrze Korzeniak za rolę Marylin w spektaklu "Persona" (Teatr Dramatyczny). "Nie będę zbyt wiele mówić. Chcę podziękować. Dziękuję Krystianowi (Lupie, reżyserowi spektaklu)" - powiedziała Korzeniak.

Małgorzata Hajewska-Krzysztofik za rolę w "(A)pollonii" Nowego Teatru otrzymała nagrodę w kategorii drugoplanowa rola kobieca, a Kazimierz Kaczor został doceniony jako odtwórca najlepszej drugoplanowej roli męskiej. Artysta zagrał Pana Mariana w "Kieszonkowym atlasie kobiet" (Teatr Powszechny). "Ta nagroda to dla mnie najwyższy zaszczyt" - podkreślił aktor, dodając, że gratulacje należą się również Sylwii Chutnik, autorce książki, na podstawie której reżyser spektaklu Waldemar Śmigasiewicz stworzył adaptację powieści.

Feliksa specjalnego, przyznawanego przez fundatora Feliksów, otrzymał dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej Stefan Sutkowski. Doceniono go m.in. za wieloletnią działalność, wspieranie muzycznych talentów i bogactwo twórczości prezentowanej w kierowanej przez niego instytucji.Laureaci nagród w kategorii reżyseria i pierwszoplanowe role otrzymali po 25 tys. zł, pozostali po 12,5 tys. zł.

O tytuły Feliksów Warszawskich, zgodnie z regulaminem konkursu, mogą się ubiegać tylko sceny warszawskie. Pierwsza edycja Feliksów odbyła się w sezonie 1998/1999. Ich pomysłodawcą i fundatorem był Feliks Łaski, mecenas kultury z Londynu, zmarły w 2004 roku. Po jego śmierci nagrody funduje Towarzystwo Ubezpieczeń Allianz Polska.

Konkurs organizuje co rok inny warszawski teatr - w tym roku jest to Teatr Powszechny. W skład jury weszli artyści reprezentujący ZASP oraz 10 stołecznych teatrów: Ateneum, Dramatyczny, Kwadrat, Narodowy, Polski, Powszechny, TR Warszawa, Studio, Syrena i Współczesny. Patronat nad Feliksami sprawuje prezydent m.st. Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.