Joanna Brodzik ciężko pracuje w upalne lato
"Miłość nad rozlewiskiem" to kontynuacja "Domu nad rozlewiskiem", gdzie Joanna Brodzik gra Małgosię. Jej bohaterka porzuciła wielkomiejskie życie i przeprowadziła się na na mazurską wieś do swojej matki Basi (Małgorzata Braunek). W nowej serii Joannę Brodzik zobaczymy w trochę w innej fryzurze - z dłuższymi i jaśniejszymi włosami. Jej jednak zależy przede wszystkim na tym, by w swojej roli wypaść jak najbardziej wiarygodnie.
- Brodzik pozazdrościła Musze menadżera
- Brodzik pobiła Górniak
- Joanna Brodzik zaczyna gwiazdorzyć?
- Joanna Brodzik w "Domu nad rozlewiskiem" zostanie na dłużej
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie chcę dać się zwieść ciągotom, żeby wyglądać atrakcyjnie, tylko żeby wyglądać prawdziwie" - mówiła Joanna Brodzik, gdy powstawały pierwsze odcinki serialu. Być może "Miłość nad rozlewiskiem" zdobędzie jeszcze większe rzesze fanów niż pierwsza część sagi. Brodzik już przecież nie raz udowodniła, że jest w stanie przyciągnąć przed telewizory wielomilionową publiczność. Tak było chociażby z "Kasią i Tomkiem", czy "Magdą M.". To na planie tego pierwszego serialu poznała swojego obecnego partnera i ojca swoich dzieci, Pawła Wilczaka.
"Specyfika tego projektu - perypetie pary - sprawiła, że wiele sytuacji przerobiliśmy w pracy. Nie mieliśmy tzw. fazy docierania się, bo wszystko przerobiliśmy jako Kasia i Tomek. Taka terapia małżeńska przed małżeństwem" - opowiadała Joanna Brodzik w wywiadach. "Mam poczucie, że jestem z właściwym człowiekiem na właściwym miejscu" - dodaje.
I choć oboje intensywnie pracują - aktorka na Mazurach, Paweł Wilczak w Warszawie przy nowych odcinkach do serialu „Usta, usta” - to zgodnie przyznają, że ich najważniejsza rola to bycie rodzicem. Gdy dzieci Franek i Jaś przyszli na świat, oddali im się bez reszty.
"Pierwsze miesiące opiekowaliśmy się chłopcami sami. Uznaliśmy, że w dzisiejszych czasach to luksus móc zajmować się własnymi dziećmi 24 godziny na dobę. Bez babć, cioć i niań do pomocy. To był świadomy wybór. Czas budowania rodziny, wspaniały i trudny zarazem" - wyznała aktorka niedawno.
I rzeczywiście wygląda na to, że był to doskonały pomysł, bo Joanna Brodzik i Paweł Wilczak sprawiają wrażenie bardzo zgranej pary, która nie tylko dobrze się w swoim towarzystwie czuje, bawi, ale jest w stanie przetrwać różne życiowe zawirowania.
































































~Ewa2010-07-25 00:03
Dlaczego klapa?Przecież to fajny program kulinarny dla kuchni domowej.Fajne polskie przepisy.Mnie się podobał.Zawsze można zerknąc na stronkę.Podejrzane dla mnie są te ostentacyjne krytyczne wpisy. Ich autorów z pewnością potrawy proponowane przez aktorkę nie interesują. Załatwiają przy okazji swoje sprawy? Sądząc po tonie takich wypowiedzi i intencje sa jasne.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!