Prapremiera "Młodego Stalina" Tadeusza Słobodzianka w Teatrze Dramatycznym

| Aktualizacja:

W Teatrze Dramatycznym trwają próby "Młodego Stalina". Dramat Tadeusza Słobodzianka reżyseruje Ondrej Spisak, scenografię przygotowuje Frantisek Liptak. To kolejne - po "Merlinie", "Naszej klasie" i "Proroku Ilji" - spotkanie tych twórców.  Prapremiera dramatu odbędzie się 6 kwietnia 2013 w Teatrze Dramatycznym m. st. Warszawy. W roli tytułowej Marcin Sztabiński.

wróć do artykułu
  • ~Zofia
    (2013-04-22 22:30)
    Grafomańska sztuka wzmocniona grafomańską reżyserią (ilustracyjną) co daje w rezultacie kiepski odcinek telenoweli.
    Słobodzianek napisał bardzo słaby tekst a Spisak się nie spisał.
  • ~kulturoznawczyni
    (2013-04-27 00:28)
    A widzieliście jak witał Car Słobodzian wszystkich na premierze?
    Stał w wejściu i tak po amerykańsku.
    Patrzcie jak mi się udało, jaki jestem wielki dyrektor, jaka jestem szycha w Pałacu Kultury wystawiam sztukę o Czerwonym Carze.
    A okazało się, że to tylko sodówka w głowie, bo wyszła kompletna klapa i teraz cała Warszawa się z niego śmieje.
    A taki był ładny, amerykański hahhahahahahahahaaa
    http://www.youtube.com/watch?v=WRm-w1o9BRc
  • ~obserwatorka
    (2013-04-25 18:35)
    Ta sztuka to kompletne pudło Słobodzianka. Rzecz nie do oglądania właściwie.
  • ~słoik
    (2013-04-26 16:43)
    Moje największe rozczarowanie teatralne od kiedy zamieszkałam w Warszawie (ponad 5 lat)
  • ~Sierotka Marysia
    (2013-10-21 15:12)
    Znalazłam w sieci. Cudne.

    Mimo krytycznych recenzji poszłam jednak na „Młodego Stalina”. Tragedia to mało powiedziane.
    Poniżej recenzja:
    Młody Stalin czyli Stalinuś
    „Jak wyglądają te sceny w przestawieniu "Młody Stalin" we wsi Głucha Dolna, przepraszam najmocniej w Teatrze Dramatycznym m.st. Warszawy...?
    Stalinuś działa. Po co? Nie bardzo wiadomo, gdyż w tym spektaklu Stalinuś skłonności do refleksji (...) nie ujawnia żadnych.
    W tym stanie rzeczy sceny wyglądają jak ich własna parodia.
    Z Aktorami Stalinuś oczywiście nie rozmawia. Bo i co mógłby im powiedzieć?
    Żeby nie recytowali z nieszczerym patosem i nie machali przy tym rękami? Żeby nie rozśmieszali publiczności błazeńskimi gierkami? Uczył Marcin Marcina...
    . A jak wygląda całość? O czym jest ten "Stalinuś", skoro problemy takie jak historia, polityka i moralność zbyt są płaskie i trywialne, aby je pokazywać w teatrze? Co zafrapowało Spisaka w kiepskim dramacie Tadzia?
    Otóż, Spisaka w "Stalinusie" nie zafrapowało nic.
    No ale że kumpel Tadzia, że ten teraz wielki dyrektor, to damy zlecenie kumplowi niech sobie zarobi. A co? Wolno mi. Duży jestem teraz.
    Stalinuś małego Tadzia na temat czasów, w jakich żyjemy, ma do powiedzenia bardzo niewiele. Prawie nic...
    A żarty z eskalacji żądań dotacji z publicznych pieniędzy – hahahahaha – normalnie boki zrywać.
    I tak, ten "Stalinuś" bez sensu i bez pojęcia, za publiczne pieniądze (i to niemałe) z tytułowym bohaterem zamienionym w dowcipnego trefnisia i fabułą okrojoną do niczego (...) jest jeszcze jedną straconą szansą zobaczenia w polskim teatrze czegoś już nawet nie mądrego, ale chociażby poprawnego. Jeszcze jednym niespełnionym marzeniem małego Tadzia o zrobieniu wrażenia na widzach. Bo, że to jest głównym celem Tadeuszka to nie mam najmniejszej wątpliwości. Po to był kiedyś przecież Jasio, który pisał recenzje, po to był potem... Ech, uczył Marcin Marcina...
    Z pozostałych aktorów zwracają uwagę piękne sekretarki Tadzia, które w roli
    żołnierzy i strażników potęgi małego Tadzia pięknie trzymają dzidę. Albo rapier.” I wykasowują regularnie wszelkie krytyczne uwagi na temat dyrektorka z facebooka.
    Mam nadzieję, że tej trawestacji pewnej recenzji Jasia nie wykasują.
    Hermenegilda Nietrzymałka
    (bękart polskiej inteligencji)

    * (...) "Sztuki najgorsze" będą się opierać na najlepszych wzorach tendencyjności, napastliwości oraz całkowitego braku dobrego wychowania; z metod krytycznych w szczególnie częstym użyciu będzie bicie w słabiznę literacką, strzelanie w plecy (nawet jeśli autor ma je mocne) oraz wyrywanie zdań z kontekstu. [str. 6, "Zamiast wstępu"] KN, SB
  • ~życzliwy
    (2013-11-26 18:17)
    Miernota literacka Tadzio zostaje dyrektorem trzech teatrów, a Anna Polony za sprawą innej miernoty odchodzi z Teatru Starego ! ! ! .
    Tadzio zapomniał o pięknym słowie - Prostytucja ! - z "Wyzwolenia" Wyspiańskiego,
    a miernota Klata chce przepisywać Krasińskiego ! ! ! .
    Tadziowi należy podziękować i wysłać z powrotem na Sybir, a Klacie kupić bilet na samolot w jedną stronę, do pięknego kraju na południe od Damaszku ! ! ! .

Może zainteresować Cię też: