Nie będzie miał z tym raczej problemów. Jackson tonie w długach. Wszystko co ma, trafia na aukcję. Dlatego pieniądze od McCartneya spadną mu jak manna z nieba.

Co prawda, część piosenek straciła już prawa autorskie i można je śpiewać za darmo, jednak największe przeboje wciąż ma Jackson. Kupił je w 1985 roku i od tamtej pory nie miał zamiaru ich sprzedać. Teraz jednak, gdy codziennie puka do niego komornik, nie będzie miał wyjścia.

A wartość tych praw autorskich to niebagatelna suma. W 1985 r. gwiazdor zapłacił za nie aż 75 milionów dolarów (czyli około 234 miliony złotych).