To jedna z niewielu, jeśli niejedyna okazja, żeby obejrzeć w kinie w tak krótkim czasie tyle filmów spoza Europy i Stanów Zjednoczonych. Co polecają organizatorzy? Nollywoodzką "Abeni", czyli opowieść o miłości, nowoczesności i tradycji z samego serca Afryki. Peruwiańskiego "Madeinusa", gdzie religia miesza się z tradycyjnymi wierzeniami. I oczywiście 18 innych obrazów, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie.

Filmy świata są niezwykłe, bo opowiadają o czymś, czego my nie mamy szansy poznać, czy zobaczyć w życiu codziennym. Pozwalają nam poznać trochę więcej świata, w zasadzie nie wychodząc z domu czy sali kinowej. Dlatego festiwale podobne do tego, co proponuje "Ale Kino!" za każdym razem gromadzą tłumy ludzi zafascynowanych czymś więcej niż tylko końcem własnego nosa.

Warszawska edycja 2. Festiwalu Filmy Świata Ale Kino! potrwa do 23 listopada. Część filmów będzie można obejrzeć jeszcze w Poznaniu, Gdańsku i Krakowie.