Wizyty w galeriach zajmujących zaadaptowane do celów wystawienniczych mieszkania zawsze są przygodą. Sztuka miesza się tu z życiem, tworząc osobliwą symbiozę i prowokując sytuacje, jakie w instytucjonalnych placówkach tego typu nie mają miejsca. Szukając siedziby fundacji Profile, zrobiłem domofonem rwetes w kilku lokalach, ale nikt nie posłał mnie do stu diabłów. Przeciwnie, mieszkańcy nie tylko starali się pomóc w zlokalizowaniu galerii, ale podzielili się ze mną przemyśleniami na temat obecności sztuki współczesnej w dyskursie publicznym (w większości były pozytywne).

Okazało się, że trudności w dotarciu na wystawę mają rodowód artystyczny, ale nie zostały sprokurowane przez galerzystów. Brak tabliczki informacyjnej to wynik przeciągających się negocjacji z konserwatorem zabytków, który forsuje rygorystyczny projekt każdego nowego detalu w wystroju kamienicy. A dom Chaima Brauna i Janiny Macierakowskiej z 1912 roku to solidny przykład architektury wczesnego modernizmu. Pięciopiętrowy budynek zachował wiele oryginalnych detali. Do siedziby fundacji warto iść schodami – na korytarzu można podziwiać marmurowe schody, terakotowe mozaiki, kute balustrady, rzeźbione dębowe drzwi i sztukaterie.

Ten mieszczański sznyt kontrastuje on z aranżacją wnętrz należących do Profili i podkręca wymowę wystawy "Rzeczywistość jest płaska. W toku prac". Większość pomieszczeń to ascetyczne galeryjne white cube’y, diametralnie różne od bogackich wnętrz z początku ubiegłego stulecia.

Najnowsze prace Zbigniewa Libery są polemiką z mentalnością filistra, ale filistra współczesnego. Artysta kolejny raz wziął na warsztat fetysz popkultury. Tym razem zdekonstruował – i to dosłownie – jeden z najbardziej zmitologizowanych przedmiotów cywilizacji konsumpcyjnej: samochód.


Na wystawie oglądamy zdjęcia, rysunki, papierowe makiety, styropianowo-gipsowy model oraz film dokumentujący proces konstruowania samochodu. Proszę nie przegapić zwłaszcza tego ostatniego. Bohaterem kilkuminutowego materiału jest mieszkający w Polsce niemiecki konstruktor, który podjął się zbudowania auta według wizji Libery. Póki co obejrzeć możemy projektowe przymiarki

Artysta oparł swój projekt nie na matematycznych równaniach, lecz na obrazie samochodu w jego świadomości, wywołanym oglądaniem fotografii i filmów. Budując prototyp, demaskuje fałsz medialnych wyobrażeń auta kreowanego na kultowy atrybut rzeczywistości. Maszyna Zbigniewa Libery, choć jej pierwowzorem jest masowo produkowany samochód, będzie się od niego różnić kształtem i proporcjami. Makiety, szkice oraz modele pokazują, że medialna otoczka była wizualnym fortelem obliczonym na rozbudzenie konsumpcyjnych potrzeb. Pozbawione wizualnego teatru luksusowe auta są zdeformowane, a przez to bardziej prawdziwe.

Samochód był i jest sztandarowym fetyszem, słowem kluczem wielu nowoczesnych ideologii oraz programów politycznych. Libera pokazuje bankructwo tych projektów, które nawet jeśli nie okazały się gigantyczną hochsztaplerką, to przynajmniej porażką.

Powszechna motoryzacja nie uczyniła przecież ludzi szczęśliwymi. A jej niekontrolowany rozwój może się przyczynić do globalnej katastrofy ekologicznej, która zmiecie z powierzchni planety nie tylko wszystkie ideologie, teorie oraz socjotechniki, ale również życie w ogóle.


Także w filmie Zbigniew Libera dekonstruuje mit samochodu. Oglądając zapis wywiadu z niemieckim mechanikiem, mamy poczucie absurdu. Widzimy wnętrze warsztatu, styropianową atrapę rzeczonego pojazdu, o której ze swadą opowiada wystylizowany na harleyowca gospodarz w niemej asyście niezainteresowane konwersacją psa.

Te groteskowe migawki, tak jak cała wystawa, na którą składają się również model i szkice innego współczesnego fetyszu – roweru górskiego – ma charakter notatek przy pracy. Finalny efekt projektu „Rzeczywistość jest płaska” mamy poznać za kilka miesięcy. Wtedy to Zbigniew Libera zaprezentuje w Warszawie skończony prototyp hybrydalnego pojazdu, który ma przywrócić naszemu widzeniu niewidoczne obszary, zasłonięte parawanem rozbuchanego, medialnie podkręcanego konsumeryzmu.

RZECZYWISTOŚĆ JEST PŁASKA. W TOKU PRAC | Zbigniew Libera | Fundacja Profile | Warszawa | kurator Bożena Czubak | do 19 lutego