Coraz bliżej do e-biblioteki
Kiedy spełni się sen wielbicieli słowa pisanego o swobodnym dostępie do wszystkich dzieł światowej literatury za jednym kliknięciem myszki? Wygląda na to, że niedługo. Największa na świecie darmowa internetowa biblioteka Google Book Search gromadzi zbiory. Na razie trafią tam książki z USA, Wielkiej Brytanii, Kanady i Australii.
- Google złapie polskie firmy w sieć
- Biblioteka Aleksandryjska 2.0
- Pierwszy netbook, którym rządzi Google
- Mamy pierwszy polski czytnik e-booków
- II wojna światowa w czasach Google Earth
- Muzyczna wojna o internet
- Madonna jak wampir wysysa ludzi do cna
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tak głosi nowa wersja umowy, która została przedstawiona w amerykańskim sądzie federalnym. Nowelizacja to efekt m.in. protestów wydawców z Europy, którzy obawiali się naruszania ich praw autorskich. Sąd ma zatwierdzić umowę pod koniec 2009 r. Google deklaruje, że planuje rozszerzenie Google Book Search na pozostałe kraje.
Od 2004 r. Google próbuje stworzyć gigantyczną bibliotekę elektroniczną, w której każdy użytkownik internetu miałby swobodny i nieograniczony dostęp do treści wszystkich opublikowanych kiedykolwiek książek.
Na razie w sieci dostępne jest już około miliona tytułów nieobjętych prawami autorskimi.
W 2008 r. Google i amerykańskie stowarzyszenia wydawców podpisały umowę, w myśl której posiadacz praw do książki udostępnionej w Google Book Search otrzyma 63 proc. wpływów z wykorzystania tytułu. Zyski pochodzić mają z reklam.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!