Dziennik.pl logo

Mistrz grozy wraca do wybitnej formy

4 marca 2010, 12:19
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mistrz grozy wraca do wybitnej formy
Inne
Dobrego pisarza można poznać po tym, że prosty pomysł potrafi przekuć w literaturę złożoną i wieloznaczną. Mowa tu o pomysłach tak prostych, a nawet ze wszech miar ogranych.

Idea, z której skorzystał Stephen King w swojej najnowszej powieści, to oczywiście panopticon XVIII-wiecznego filozofa Jeremy’ego Benthama - abstrakcyjne transparentne więzienie, pozwalające nadzorcy obserwować każdy ruch zatrzymanych, podczas gdy on sam pozostaje całkowicie niewidoczny. Ludzie, na kształt mrówek odcięci w przezroczystym pudełku, stanowią przynętę dla rozmaitych obserwacji oraz eksperymentów społecznych, teologicznych i artystycznych. King jednak z podziwu godną konsekwencją postanowił sprawę potraktować dosłownie.

Oto bowiem nad małym miastem Chester’s Mill w stanie Maine pewnego październikowego przedpołudnia pojawia się niewidoczny klosz, który odcina je od świata zewnętrznego. To rodzaj pola siłowego, przepuszczającego tylko niewielkie ilości powietrza i wody. Zaskoczeni i zaszokowani mieszkańcy próbują zrozumieć swoje położenie, licząc na to, że tajemnicza zapora zniknie tak samo nagle, jak się pojawiła - ale ona zniknąć nie zamierza, a niektórym z wpływowych obywateli Chester’s Mill jej obecność, paradoksalnie, jest nawet na rękę. Zastępca przewodniczącego rady miejskiej, zdolny i cyniczny polityk, zamierza wykorzystać izolację miejscowości, by zaprowadzić własne porządki...

Zamykając Chester’s Mill pod przezroczystą kopułą, King tworzy mikroświat będący metaforą współczesnej Ameryki, a potem zaprasza czytelnika do swojego panopticonu. A jest co oglądać. Na ponad 900 stronach monumentalnej powieści znajdziemy z pietyzmem odtworzone liczne lęki, fobie i fascynacje Amerykanów - choćby paniczny strach przed terroryzmem, uwielbienie dla broni, wiarę w demokrację, marzenia o izolacjonizmie i samowystarczalności, wojenną traumę albo cynicznie wykorzystywaną fanatyczną religijność.

King nie szczędzi nam też sarkastycznej komiksowości - im głębiej wnikamy w brutalną rzeczywistość zamkniętego miasta, tym częściej mamy wrażenie, że na hiperrealistyczne tło pisarz celowo nakłada rozmaite popkulturowe szablony, często korzystając z arsenału środków, których z dobrym skutkiem sam używał w swojej wcześniejszej twórczości. Nic tu jednak nie dzieje się przypadkiem - ostatecznie to dopracowana w każdym szczególe literacka gra, podszyta mocną krytyką społeczną i złośliwą kpiną z polityki zarządzania strachem, jaką zafundowała Ameryce prezydentura George’a Busha juniora, a przy okazji znakomita powieść grozy - grozy, dodajmy, o całkiem niemetafizycznym pochodzeniu.

Nowej książce mistrza horroru można wprawdzie zarzucić, że operuje łatwymi schematami dobra i zła - ale konwencja komiksu, z której korzysta autor, w zasadzie tego właśnie wymaga. Poważniejszym mankamentem jest sposób, w jaki autor "Lśnienia" rozwiązuje całą zagadkę osobliwego klosza: tu rzeczywiście odbiorca może mieć wrażenie, że powiedziano mu zbyt wiele i zrobiono to zbyt łatwo. Niewykluczone, że "Pod kopułą" byłoby jeszcze lepszą książką, gdyby King zasznurował w tej sprawie usta. Niemniej to i tak literatura popularna najwyższego sortu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Piotr Kofta
Piotr Kofta

Pisarz, krytyk literacki, publicysta

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj