Dziennik Gazeta Prawana logo

Modlił się za ofiary stanu wojennego

12 października 2007, 11:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Los naszej ojczyzny nigdy nie był mu obojętny. Gdy w grudniu 1981 roku komunistyczne władze wepchnęły Polskę w okowy stanu wojennego, Joseph Ratzinger był arcybiskupem Monachium. Bez wahania ujął się za pokrzywdzonymi przez reżim. Z tysiącami wiernych modlił się za ofiary prześladowań, w tym górników z kopalni "Wujek".
"Módlmy się. Za tysiące polskich internowanych. Za ich uwolnienie" - wzywa wiernych przyszły papież Benedykt XVI. Stłoczeni przed ołtarzem monachijskiej katedry ludzie w skupieniu powtarzają modlitwę. Ich głosy, pełne troski o los rodaków Jana Pawła II, odbijają się echem od ścian świątyni.

Chwilę później siedem tysięcy wiernych, wśród których jest premier Bawarii Franz Joseph Straus, klęka i w milczeniu zaczyna się żegnać. Błyskają płomienie trzymanych w ręku świec, powiewają flagi z napisami "Solidarność i modlitwa za Polskę".

Osiem dni wcześniej Wojciech Jaruzelski ogłosił wprowadzenie stanu wojennego, cztery dni przed tą mszą zginęli górnicy - zastrzeleni za sprzeciw wobec władzy. Jest poniedziałkowy wieczór 21 grudnia 1981 roku. Za trzy dni Wigilia.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj