Rosjanie to mają dobrze. Światowe gwiazdy muzyki już od kilku lat nie omijają Moskwy. W najbliższym czasie w rosyjskiej stolicy będzie można posłuchać na żywo Stinga, Erica Claptona i Madonny. I to tuż po koncertach amerykańskich hip-hopowców z Black Eyed Peas oraz kolumbijskiej gwiazdy Shakiry.
Nie bez przyczyny muzycy tak chętnie koncertują w Rosji. Za swoje koncerty, często prywatne, dostają ogromne pieniądze. Taki Sting na przykład, za występ na urodzinach oligarchy metalurgicznego, dostał okrągły milion dolarów. A jeden z uczestników chciał mu jeszcze zapłacić kolejne 200 tysięcy, żeby na bis zagrał "Shape of My Heart".
Ale gwiazdy są warte tych pieniędzy. Na wrześniowy koncert Madonny budowana jest ogromna scena i widownia z 15 tysiącami miejsc. A z samą piosenkarką przyjedzie aż 27 kontenerów z dekoracjami i kostiumami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|