W najbliższą sobotę David Gilmour, muzyk-legenda, zagra w Gdańsku wielki koncert z okazji XXVI rocznicy Sierpnia '80. W wywiadzie dla DZIENNIKA mówi, że odkąd przestał grać z zespołem Pink Floyd, czuje się naprawdę wolny. "Mogę robić wszystko po swojemu i to jest wspaniałe" - tłumaczy Gilmour.
W rozmowie z DZIENNIKIEM słynny muzyk wyjawia, że nie gra na gitarze jak showman, bo ma... wolne palce. "Taki już się urodziłem i choć ćwiczyłem całymi dniami, nie potrafiłem grać szybko, więc dałem sobie z tym spokój" - mówi Gilmour.
Muzyk opowiada o swojej współpracy ze Zbigniewem Preisnerem nad albumem "On An Island". Chwali naszego kompozytora i zapowiada, że na jednym wspólnym projekcie się nie skończy.
"Czekam z niecierpliwością na koncert w Gdańsku. Zdaję sobie sprawę z wydarzeń, jakie nastąpiły w tym miejscu i jak kojarzy się ono Polakom" - zapewnia David Gilmour.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|