Debiut Andrzeja Seweryna "Kto nigdy nie żył" otworzył XXXI Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Pierwszy film wyreżyserowany przez znakomitego aktora spotkał się z ciepłym przyjęciem - pisze DZIENNIK.
Do konkursu zakwalifikowały się 24 produkcje, w tym aż 12 filmów debiutanckich, co jest w polskim kinie absolutnym rekordem. W walce o statuetkę Złotych Lwów liczą się przede wszystkim: "Plac Zbawiciela" Krzysztofa Krauzego i Joanny Kos-Krauze, "Bezmiar sprawiedliwości" Wiesława Saniewskiego, "Z odzysku" Sławomira Fabickiego oraz znany już doskonale "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" Marka Koterskiego.
Pierwszego dnia festiwalu pokazano też dwa typowo komercyjne tytuły: "Francuski numer" Roberta Więckowskiego i "Ja wam pokażę" Denisa Delicia. Dziwi tu przyjęcie tak niedobrego filmu do konkursu. Chyba że jako kryterium przyjęto w tym przypadku kasowy sukces.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|