Muzyczny symbol pop-artu wraca na rynek - donosi DZIENNIK. Lou Reed, założyciel kultowego zespołu The Velvet Underground, ponownie wszedł do studia i na dobry początek nagrywa nowe wersje starych utworów. Wydaje też koncertowe DVD.
Czego najbardziej nie lubi Lou Reed? Firm fonograficznych, menedżerów i... dziennikarzy. Kłamstwa, które opowiada podczas wywiadów, są tylko delikatną formą tej niechęci. Jeśli bardzo się zdenerwuje, potrafi przerwać rozmowę, a nawet rozmówcę... opluć.
Ale Lou Reed to człowiek legenda, który już na początku swojej kariery zarzekł się, że nigdy nie odda się karierze i pieniądzom. I jak przystało na prawdziwego punkowca i kolegę Andy'ego Warhola - symbolu pop-artu - słowa dotrzymał. Sam zresztą stał się taką ikoną. Bo buntownikiem zostanie chyba do końca swoich dni. Najlepiej widać to po jego twórczości. Bo wszystko, co robi, robi pod prąd akurat dominujących trendów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|