Dziennik Gazeta Prawana logo

Nigel Kennedy próbuje jazzu

12 października 2007, 13:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Cokolwiek zagrałby być może najsłynniejszy na świecie krakowianin Nigel Kennedy, to na publiczność może liczyć jak na Zawiszę. Jego słynna interpretacja „Czterech pór roku” Vivaldiego, sprzedana została w astronomicznym nakładzie dwóch milionów egzemplarzy - pisze DZIENNIK.

Pisano o nim wówczas jak o gwieździe muzyki popularnej, choć przecież wcale nie zawsze popularną muzykę grywał. Inne jego nagrania, czy to koncerty skrzypcowe Elgara, Mendelssohna czy Sibeliusa, także były nie najmniejszymi sukcesami komercyjnymi, jednak bardziej niż popularności przysporzyły mu estymy wśród znawców i miłośników muzyki klasycznej.


Kiedy zaeksperymentował sobie z muzyką Jimmy’ego Hendriksa i The Doors, krąg krytyków rozrósł się jak supernowa. Nie inaczej było też z oceną jego jazzowych inklinacji. Zresztą czy można tu mówić tylko o inklinacjach, skoro rzeczony odbierał improwizatorskie szlify pod okiem ojca europejskiej wiolinistyki Stephane’a Grapellego? Otrzymał od niego skrzypce, które pod przysięgą obiecał oddać kiedyś innemu obiecującemu młodemu muzykowi. Kennedy chce grać wszystko: muzykę klasyczną, jazz, rocka, a nawet muzykę klezmerską (wspólne nagranie z Kroke Band). Tłumaczył to w jednym z wywiadów: "W moim życiu przez wiele lat jazz mieszał się z muzyką klasyczną, dlatego ciężko określić mnie jako muzyka takiego czy siakiego... Jestem, jaki jestem, z całym tym moim muzycznym bagażem. Po prostu kocham muzykę i stoję gdzieś pośrodku, nasłuchując jednym uchem tu, drugim tam, usiłując z tego, co usłyszę, stworzyć dobre stereo... "


Z Nigelem Kennedym jazzmanem rzecz wygląda dość nietypowo. Problemem wydaje się nie to, czy gra jazz, czy też nie, ani sposób, w jaki to czyni. Kluczowa wydaje się natomiast miara, jaką przyłożymy, podejmując się oceny. Jeśli zatem zależy nam na czystości konwencji, wierności wielkiej jazzowej tradycji, to zasilimy niechybnie krąg jego adwersarzy, jeśli zaś imponuje nam jego wszechstronność i bezpośredniość komunikacji ze słuchaczami, staniemy się jego fanami.
Nie mam wątpliwości, że swoim niedzielnym występem zdobył kolejnych fanów.





Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj