Dziennik Gazeta Prawana logo

Staszczyk Polskę kocha i nienawidzi

12 października 2007, 14:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Nie dajmy się zwariować, że skoro coś mówi Giertych, to musi to być idiotyczne, bo grozi nam myślenie obozowe. Jestem człowiekiem wierzącym, chodzę do spowiedzi. <Kod Leonarda da Vinci> to głupota, aborcja jest złem" - mówi DZIENNIKOWI lider T.Love, Muniek Staszczyk.

Muniek zdziadział? Nic a nic. Wciąż nad łatwiznę stara się przedkładać "trudniznę". Potrafi kąsać kler, wyszydzać polityków. "Nie jestem ani z <Wyborczej>, ani z TVN, jestem Muniek Staszczyk" - zapewnia zirytowany podczas rozmowy z DZIENNIKIEM.

Kiedyś Muniek buntował się na całego. Dzisiaj - jak sam mówi - mamy normalny rynek muzyczny i po prostu się gra. Do tego ma na utrzymaniu kochaną i kochającą rodzinę, i życiowe doświadczenie. Jest po prostu inny.

"Panie Muńku, pan mnie zwiódł jako artysta, bo śpiewa pan o cyckach, a nie o Polsce" - streszcza lider T.Love żale niektórych swoich fanów. Wywiad upewni czytelników, że Zygmunt "Muniek" Staszczyk potrafi i chce śpiewać i o jednym, i o drugim.

"Mój stosunek do Polski to miłość. Nie wyprę się naszej tradycji. To są obszary, których się dotyka serduchem" - mówi DZIENNIKOWI.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj