Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Morrow: Z matmy miałem tróję

12 października 2007, 14:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Morrow to doktor Fleischman z "Przystanku Alaska" i agent FBI z popularnego serialu "Wzór", emitowanego właśnie w TV 4. "Kulturze TV", dodatku do DZIENNIKA, opowiada o skrzypiących butach i o tym, jak za darmo przenocować na Alasce.

Grasz policjanta, który współpracuje z profesorem nauk ścisłych. Czy przed zdjęciami przeszedłeś przyspieszony kurs matematyki?
Robert Morrow: Nie, ale zamiast wkuwać matmę, musiałem nauczyć się mnóstwa innych rzeczy. Czytałem scenariusz, próbowałem wczuć się w postać Dona Eppesa i zapamiętywałem dialogi, więc chyba jestem usprawiedliwiony. Oczywiście, nie obeszło się bez problemów. Skończyłem szkołę aktorską, a nie nauki ścisłe. Z matmy miałem ledwo tróję. Dlatego podczas kręcenia scen ze skomplikowanymi obliczeniami, siedziałem i zastanawiałem się: Co oni do cholery mają na myśli?

Grałeś jednak agenta FBI. W tej dziedzinie też chyba musiałeś się podszkolić?
Cały czas mam z nimi gorącą linię. Wcześniej zaprosili mnie nawet do siedziby dowództwa FBI i szkoły dla przyszłych agentów. Robi duże wrażenie, mieści się w słynnej bazie marines w Quantico w stanie Wirginia.

Wcześniej grałeś w "Przystanku Alaska". Serial ten miał wpływ na wiele innych produkcji telewizyjnych.
Chyba tak, pojawia się coraz więcej klimatycznych seriali o zwykłych ludziach z małych społeczności. W Stanach dużą oglądalność zdobył "Everwood", historia chirurga, który przeprowadza się do miasteczka w Kolorado. Cały świat oszalał na punkcie "Gotowych na wszystko". Dla mnie te szalone sąsiadki też mają coś wspólnego z bohaterami "Przystanku Alaska".

Jak trafiłeś do "Przystanku Alaska"?
Przeszedłem kilka castingów. To było dla mnie jak trzęsienie ziemi. Młody idealistyczny aktor z tętniącego życiem Nowego Jorku, musiał nagle przeprowadzić się do mniej trendy i zdecydowanie bardziej chłodnego Seattle. Nigdy wcześniej tak nie marzłem. Na szczęście przyzwyczaiłem się do tego i bardzo zżyłem z doktorem Fleischmanem. Dzięki tej roli mogę teraz pojechać na Alaskę i wszędzie przenocować za darmo (śmiech).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj