Dziennik Gazeta Prawana logo

Chłopcy z Take That wracają na scenę

12 października 2007, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To dopiero determinacja! Czekali na ulicy 30 godzin, żeby ich zobaczyć. Kilkuset fanów powracającego w wielkim stylu zespołu Take That zatarasowało chodniki w Londynie i Manchesterze. Otuleni w śpiwory, spali na ziemi, by tylko nie przegapić wizyty swoich ulubieńców w sklepach z płytami.

Czterech członków słynnego przed laty boysbandu promuje wydaną po latach milczenia wspólną płytę. Ale w składzie Take That brakuje największej gwiazdy - Robbiego Williamsa, który z powodzeniem robi karierę solową i dawni koledzy nie są mu do niczego potrzebni. On im również nie, co było widać podczas wizyt zespołu w Londynie i Manchesterze. Panowie odwiedzili dwa duże sklepy muzyczne.

Zdumieni przechodnie zastanawiali się, dlaczego ci wszyscy ludzie śpią pod gołym niebem. I to w dodatku w środku miasta. Ciepło nie było, przyjemnie też nie, ale kiedy pojawili się oni, niewygody nie były już ważne. Panowie rozdawali dziewczynom kwiaty i podpisywali nową płytę. I świętowali, bo ich singiel "Patience" wdrapał się na pierwsze miejsce listy przebojów. Były piski i wielki ścisk.

Zespół Take That największe triumfy święcił od 1992 do 1996 roku. Pobił nawet rekord sprzedaży płyt, należący wcześniej do The Beatles. Sprzedał 25 milionów płyt!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj