Dziennik Gazeta Prawana logo

Tenor w... dżinsach śpiewał w La Scali

12 października 2007, 14:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Uroczysty wieczór w najsłynniejszym teatrze Europy zakończył się skandalem. Tego dnia w mediolańskiej La Scali wystawiano "Aidę" Verdiego. Gwiazdą wieczoru miał być tenor Roberto Alagna. Wypadł jednak słabo i - wygwizdany - uciekł ze sceny. Wtedy pojawił się zmiennik. W koszuli i dżinsach.
Gdy uciekającego ze sceny Roberta Alagnę odprowadzały okrzyki "bufon" i "co za wstyd", za kulisami siedział jego dubler. Orkiestra grała dalej, a występujący na przemian z Alagną Antonello Palombi wskoczył szybko na scenę. Wszystko odbyło się tak szybko, że śpiewak nie miał czasu przebrać się w kostium. Wystąpił tak, jak stał - w dżinsach.

Na zakończenie spektaklu ekipę z dzielnym tenorem widownia nagrodziła kilkuminutową owacją. Dyrekcja La Scali przeprosiła za skandaliczne zachowanie Roberta Alagny, którego już od początku wystawiania "Aidy" krytykowano za słabe występy.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj