Dziennik Gazeta Prawana logo

Szwedzi biją rekord filmowy

12 października 2007, 14:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To będzie najdroższy szwedzki film - ma kosztować niemal 29 milionów dolarów (niecałe 90 milionów złotych). "Arn" ma być szwedzką sagą o wojnie, przyjaźni, zdradzie i miłości.

Film, który ma wejść do kin za rok, będzie kręcony z wielkim rozmachem. Reżysera - Petera Flintha - Szwedzi sprowadzają z Danii. Do roli tytułowego Arna zatrudniają największą obecnie szwedzką gwiazdę telewizyjną Joakima Natterqvista. Ekipa zdjęciowa objedzie pół świata: Szwecję, Maroko, Jordanię, Wielką Brytanię i Danię. Bo tylko tam są plenery potrzebne do nakręcenia narodowej sagi.

Film ma mieć dwie części i jest kręcony na podstawie... historycznej trylogii. Adaptacje tego typu książek dobrze znamy z naszego ekranu. W końcu nasz najdroższy film to "Quo Vadis", też adaptacja książki opartej na historii. Jednak naszemu obrazowi brakuje jeszcze sporo do szwedzkiej produkcji. Bo megafilm Jerzego Kawalerowicza kosztował niecałe 23 miliony dolarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj