Mona Lisa żyła naprawdę. A ostatecznym dowodem jest to, że... umarła. W najgłębszych zakamarkach florenckiego archiwum znaleziono akt zgonu kobiety unieśmiertelnionej przez Leonarda da Vinci. Dożyła 63 lat. Przeżyła mistrza o 23 lata.
Florencki badacz życia i twórczości mistrza Leonarda, profesor Giuseppe Pallanti, znalazł w tamtejszym archiwum dowody, że Mona Lisa zmarła 15 lipca 1542 roku w wieku 63 lat. Pochowano ją w klasztorze świętej Urszuli w centrum Florencji.
Kobieta o tajemniczym uśmiechu nazywała się naprawdę Lisa Gherardini i była żoną bogatego florenckiego kupca Francesco Del Giocondo. Stąd wziął się popularny tytuł jej portretu - "Gioconda". Tytuł Mona to potoczny włoski skrót od słowa "madonna" (pani).
Leonardo da Vinci malował jej portret aż cztery lata. Pracę ukończył po ponagleniach zleceniodawcy w roku 1507. Portretowana liczyła sobie wtedy 28 wiosen. Według ówczesnych standardów była więc dojrzałą pięknością.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|