Dziennik Gazeta Prawana logo

"Infiltracja" zwycięzcą tegorocznych Oscarów

12 października 2007, 15:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie w skandale i polityczne manifesty, a w historyczne werdykty akademii obfitowała 79. gala wręczenia najważniejszych nagród w świecie filmu, Oscarów. Statuetkę zdobył wreszcie reżyser Martin Scorsese, a jego "Infiltracja" wybrana została filmem roku. Po raz pierwszy od dawna nie ma jednak wyraźnych zwycięzców i zdecydowanych przegranych.
Gdyby Martin Scorsese nie dostał w tym roku Oscara, byłby największym przegranym w historii tej nagrody. Wygrał w wielkim stylu, przechodząc jednocześnie do historii jako reżyser, który najdłużej w historii czekał na swoją statuetkę.

"Infiltracja" miała ogromną konkurencję. W kategorii najlepszy film pokonała m.in. dobrą aktorsko "Królową", poruszającą "Małą Miss" oraz wstrząsające "Listy z Iwo Jimy". Na ile była to dodatkowa nagroda dla niedocenianego do tej pory przez Amerykańską Akademię Filmową Martina Scorsese - tego można się tylko domyślać.

Obraz "Infiltracja" nie zdobył tylu statuetek, co niegdyś "Ben-Hur" czy "Titanic", ale wygrał w tych kategoriach, które dla Hollywood są niezwykle istotne. To, że obraz Scorsese uznany został za film roku oraz dostał wyróżnienia za najlepszą reżyserię, scenariusz i montaż, na pewno zostanie odpowiednio wykorzystane przez specjalistów od promocji.

Nie były zaskoczeniem nagrody dla najlepszych aktorów, bo zarówno Helen Mirren, jak i Forest Whitaker uchodzili za faworytów.

Dwa Oscary dla dokumentu "Niewygodna prawda" to i spora niespodzianka, i przejaw politycznego zaangażowania Akademii Filmowej, która nie po raz pierwszy wyraziła swoje poglądy. Tym razem jej przychylność zyskał Al Gore, który w trakcie gali nie złożył jednak deklaracji o starcie w wyścigu o prezydenturę Stanów Zjednoczonych.

Miłą niespodzianką są też trzy nagrody dla hiszpańsko-meksykańskiego "Labiryntu Fauna" . Obraz ten znalazł większe uznanie niż na przykład "Dreamgirls", który zdobył dwie statuetki. Podobny wynik ma na swoim koncie film "Mała Miss".

Sama gala nie przyniosła wiekopomnych przemówień oraz skandali obyczajowych. Zapewne wspominać się będzie bardzo osobiste, przerywane płaczem wystąpienie Jennifer Hudson oraz całkowity brak fryzury na głowie Jacka Nicholsona.

Klasą samą dla siebie była prowadząca Ellen DeGeneres. Gdyby nie jej żarty, tegoroczne wręczanie Oscarów byłoby najnudniejszą galą w historii. Ellen była niepoprawna politycznie, spontaniczna i przede wszystkim bardzo dowcipna. Trzeba mieć sporo odwagi, by przy pierwszych rzędach szaleć z odkurzaczem albo zaproponować branży specjalne nosidełka na Oscary.

Przypominamy listę zwycięzców w najważniejszych kategoriach:

Najlepszy film:
"Infiltracja"

Najlepszy reżyser:
Martin Scorsese - "Infiltracja"

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa:
Helen Mirren

Najlepszy aktor pierwszoplanowy:
Forest Whitaker

Najlepsza aktorka drugoplanowa:
Jennifer Hudson

Najlepszy aktor drugoplanowy:
Alan Arkin - "Mała Miss"

Najlepszy scenariusz oryginalny:
"Mała Miss"

Najlepszy scenariusz adaptowany:
"Infiltracja"

Najlepszy film nieanglojęzyczny:
"Życie na podsłuchu"
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj