Szczecińska grupa rekonstrukcji historycznej i pracownicy oddziału przygotowali dla zwiedzających spotkanie "w klimacie lat 80.".

Reklama

Na terenie oddziału można "pooddychać socjalistycznym powietrzem, stanąć w kolejce i popatrzeć na puste półki sklepowe, posmakować octu, drukować w zakonspirowanej drukarni, pograć w gry planszowe, zajrzeć do teczek, złożyć donos" - zachęcały mieszkańców Szczecina ulotki.

Podczas zwiedzania serwowana jest woda sodowa - z sokiem lub bez - z odrestaurowanego saturatora. Napój jest reglamentowany - porządku podczas jej wydawania pilnuje oddział szturmowy ZOMO. Zapomniane już dzisiaj saturatory w latach 80. i wcześniej były popularne na ulicach polskich miast.

Podczas Nocy Muzeów w szczecińskim IPN moża sobie zrobić także pamiątkowe zdjęcia na tle pustej lady i butelek z octem.

Jak powiedział PAP "dowódca grupy MO st. sierżant" Wojciech Gaweł z grupy rekonstrukcyjnej, współorganizator imprezy, taka akcja to "mobilne muzeum", a grupa to nowocześni nauczyciele historii. "Pozwalamy wejść w ten świat, dotknąć go, poznać tym samym w sposób łatwiejszy i przyjemniejszy historię". "To o wiele skuteczniejsza metoda niż szkolne podręczniki" - przekonuje.

W Oddziale IPN przygotowano również wystawy: "Stan wojenny. Spojrzenie po latach" oraz "Papierowa rewolucja. Prasa bezdebitowa w PRL".

Zwiedzający mogą przejrzeć też prasę bezdebitową. Jak co roku pion archiwalny IPN prezentuje wybrane akta oraz przyjmuje wnioski o udostępnienie akt.