Dziennik Gazeta Prawana logo

Żółkowska i Holtz - matka i córka na scenie i w życiu

11 sierpnia 2011, 11:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joanna Żółkowska i Paulina Holtz
Joanna Żółkowska i Paulina Holtz/AKPA
Trwają ostatnie próby do spektaklu Roberta Glińskiego "Po co są matki". Na scenie Teatru Polonia wystąpią Joanna Żółkowska i Paulina Holtz. "Po co są matki" to komedia napisana przez amerykańską pisarkę Hindi Brooks. Premiera spektaklu w Teatrze Polonia zaplanowana jest na 28 sierpnia.

Sztuka podejmuje problem relacji matki z córką. To zależność intensywna, skomplikowana, często burzliwa i niejednoznaczna, zwłaszcza jeśli w tle stoją mężczyźni. Kobiety wyjeżdżają na wspólny urlop, aby odbudować swoje relacje i dowiadują się o sobie wielu nowych rzeczy.

"Matki są po to, żeby wyremontować uczucia swoich dzieci oraz aby poprawić własną kondycję psychiczną" - odpowiada na pytanie zadane w tytule sztuki, reżyser spektaklu Robert Gliński. "Obie bohaterki są samotne i znajdują się w trudnym momencie. Dokonują podsumowania dotychczasowego życia. Wszystkie wstrząsające sytuacje, które zdarzyły się w ich życiu, spowodowali mężczyźni. Z tej sztuki dowiemy się nie tylko tego, po co są matki, ale także tego, po co są faceci" - mówi Gliński.

Na scenie wystąpią tylko dwie aktorki: Joanna Żółkowska i Paulina Holtz - prywatnie także matka i córka. "Córka w tym spektaklu jest osobą, która ma problem z przyznawaniem się do swoich emocji. Jest najstarszą z trójki rodzeństwa. Ma trochę ponad 30 lat. Córka to całkowite przeciwieństwo mamy. Z całych sił chce, aby jej życie było zaprzeczeniem tego, jak żyła jej matka, ale okazuje się, że to nie jest proste" - powiedziała PAP Life Paulina Holtz wcielająca się w rolę córki i dodała, że granie z mamą było utrudnieniem, ponieważ ich prywatna relacja jest zupełnie inna.

Joanna Żółkowska także nie ukrywa trudności przy pracy nad rolą. "Było mi ciężko, ponieważ musiałam tę osobę zbudować w sobie, a miałam niewiele podobnych doświadczeń. Nawet moja córka powiedziała, że jestem zupełnie inna niż matka w sztuce. Zresztą relacja tych kobiet jest odmienna od naszej" - powiedziała Joanna Żółkowska. Aktorka jednak żywi nadzieję, że uda się przekonać widza. "Jesteśmy aktorkami, które przez dwie godziny będą przekonywać widzów, że relacja naszych postaci jest dokładnie taka sama, jak nasza" - dodała.

Reżyser przyznał, że prywatna relacja aktorek ma swoje plusy i minusy. "Z jednej strony to pomaga, ponieważ niektóre doświadczenia są podobne, natomiast brak dystansu do pewnych spraw, w związku z ich relacją, sprawia małe trudności. Widzę zasadniczą różnicę między aktorkami, a granymi przez nie postaciami" - powiedział Gliński. Sztuka "Po co są matki" na scenie Teatru Polonia od 28 sierpnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP Life
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj