Dziennik Gazeta Prawana logo

Ważna książka o historii czarnego rynku w PRL-u

14 grudnia 2010, 08:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Brazylijscy oszuści handlują banknotami z PRL
Brazylijscy oszuści handlują banknotami z PRL/Inne
Od handlu dolarami po prywatną produkcję alkoholu i szmuglowanie mięsa - książka "Tylnymi drzwiami. Czarny rynek w Polsce 1944-1989" Jerzego Kochanowskiego opisuje zjawisko nielegalnego handlu w PRL-u, występującego w wielu sferach życia codziennego.

"Nie udało mi się spotkać człowieka żyjącego w PRL-u, który w jakikolwiek sposób nie miał kontaktu z czarnym rynkiem" - o rozmiarach czarnorynkowej działalności w minionej epoce mówił Jerzy Kochanowski podczas promocji swojej, właśnie wydanej książki.

Prof. Kochanowski, jako historyk zbadał fenomen czarnego rynku w PRL-u. W książce "Tylnymi drzwiami. Czarny rynek w Polsce 1944-1989" badacz pokazuje, jak działalność czarnorynkowa stała się dość powszechnym społecznym procederem w powojennej rzeczywistości. Uprawiana na masową skalę pozapaństwowa wymiana handlowa, jak zauważył autor, "ratowała zaopatrzenie polskich domów". Niektóre dziedziny działalności czarnorynkowej, jak handel mięsem, nabrały charakteru ciągłości, trwając prawie pół wieku.

Handel na czarnym rynku stał się w minionej epoce działalnością społecznie akceptowaną. Dlatego do dziś czarny rynek wspominany jest paradoksalnie dobrze - "jako mikroświat, który dbał o zaopatrzenie w dobra konsumpcyjne". Jednak, jak zaznaczył prof. Kochanowski, "dzisiaj zniknęła potrzeba czarnego rynku", gdyż jest to zjawisko pojawiające się jedynie w sytuacji niedoboru.

Na nielegalny handel, który przybrał w PRL-u postać zorganizowanej sieci, przyzwalał nie tylko społeczny kodeks etyczny, lecz także zwierzchnicy państwowi. "Każda władza chce mieć spokój, a społeczeństwo syte jest społeczeństwem spokojnym - mówił prof. Kochanowski.

Jak przyznał profesor, prowadzenie badań nad czarnym rynkiem w PRL-u nie jest proste. "Jest to taki rodzaj działalności, który nie pozostawia śladów społecznych, lecz tylko instytucjonalne - mamy perspektywę władzy, lecz nie mamy perspektywy zwykłego człowieka" - mówił. Do nielegalnego handlu "nie przyzna się przecież cinkciarz czy baba z cielęciną".

Jerzy Kochanowski (ur. 1960) jest profesorem w Instytucie Historycznym UW. Zajmuje się historią najnowszą. Opublikował m.in."W polskiej niewoli. Niemieccy jeńcy wojenni w Polsce 1945-1950" (2001) oraz "Zanim powstała NRD. Polska wobec radzieckiej strefy okupacyjnej Niemiec 1945-1949" (2008).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj