Jak wyjaśnił sam autor we wstępie do swojej książki, "Cywilizacja komunizmu" nie zalicza się ani do dzieł naukowych, ani publicystycznych, ani dziennikarskich. Utwór ten najbardziej wpisuje się w założenia pamfletu, którego celem jest przejaskrawienie, wyolbrzymienie i wyśmianie rzeczywistości komunizmu.
- napisał sam autor.
W kolejnych rozdziałach swojej książki Tyrmand opisuje z niekrytą ironią, jak pełne absurdów ale i trudności było życie w komunizmie. Oglądając filmy Stanisława Barei, widz zza żelaznej kurtyny mógł wysnuć wniosek, że codzienność w komunizmie jest zabawna i przyjemna. Po lekturze książki Tyrmanda, nie będzie miał wątpliwości, że w tamtym okresie żyło się ciężko.
I choć autor pozwala sobie na nutkę humoru i delikatnie prześmiewczy ton, to wydźwięk jego książki jest na wskroś oczywisty:
- czytamy we wstępie do "Cywilizacji komunizmu"
Po lekturze dzieła Tyrmanda można jednak zadać sobie pytanie, dla kogo jest ta książka? Nasuwa się odpowiedź, że dla starszych ku pamięci, a dla młodych i pozbawionych "przyjemności" życia w komunizmie, ku przestrodze.
Cywilizacja komunizmuLeopolda Tyrmanda