Dziennik.pl logo

Życie seksualne mikroprocesorów

6 stycznia 2008, 16:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Życie seksualne mikroprocesorów
Inne
Idealna kobieta przyszłości będzie robotem. Bardzo nieposłusznym - twierdzi Alisa Mun w świetnej „Lalce”.

Fantastyka z Rosji cieszy się dobrą marką - nie tylko ze względu na braci Strugackich, Kira Bułyczowa i Siergieja Łukianienkę. Nasi sąsiedzi mają po prostu receptę na to, jak porzucić przaśny, zaangażowany realizm, nie wpadając we wnyki nieudolnego autotematyzmu podkręconego udziwnionym językiem - jak to czynią młodzi polscy literaci. Przyczyn jest zapewne wiele, nie sposób ich wszystkich wymienić. Może rosyjska tradycja opowiadania o twardej rzeczywistości za pomocą środków właściwych fantastyce okazała się nadspodziewanie żywotna? A może postsowiecki świat posiada jakiś nieuchronnie nadrealny wymiar? W każdym razie po Moskwie nadal krąży duch Bułhakowa - najlepszym przykładem przedziwna "Lalka” Alisy Mun.

Oto pewien "nowy ruski” milioner nie może znaleźć partnerki godnej jego czułej męskości i wypracowanej w pocie czoła pozycji społecznej. Co jedna to złodziejka, napalona na forsę idiotka albo, co gorsza, nadęta megalomanka. A że gotówki ma jak lodu, postanawia sobie kobietę... kupić. Za okrągły milion dolarów. Za taką sumę można, wydaje się, przebierać w kandydatkach niczym w ulęgałkach, Maksim - bo tak mu na imię - decyduje się jednak na rozwiązanie bezkompromisowe. Nabywa robota.

Artefakt to niezwykły - najnowszej generacji sztuczna kobieta, do złudzenia przypominająca oryginał. Uległa i grzeczna, seksualny wulkan, a przy tym do kompletu - ochroniarz idealny. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie zabłąkany piorun kulisty, który zwiera na krótko obwody mechanicznej niewolnicy i czyni ją istotą obdarzoną świadomością.

Dalsza prezentacja fabuły byłaby zbrodnią wobec "Lalki” - to dobrze napisana powieść sensacyjna, suspens ma więc niepoślednie znaczenie. Mun z wyczuciem podąża ścieżkami wydeptanymi przez cyberpunk, ale gdzieś z oddali pobrzmiewają echa lemowskiej "Maski” - niesamowitej noweli o zakochanej maszynie do zabijania. W dodatku mamy tu niecodzienne połączenie gorzkiej satyry społecznej ze zręcznie wykorzystanym motywem sztucznej inteligencji wymykającej się spod ludzkiej kontroli. Nowa Rosja w brylantowych onucach spotyka się w "Lalce” ze złowieszczą przyszłością niepodległej technologii. To mały majstersztyk.

Poza tym koniec roku zazwyczaj skłania do podsumowań, początek zaś - do prognoz, ponieważ, jak mawiał Ed Wood w pamiętnym biograficznym filmie Tima Burtona, "Przyszłość powinna nas interesować. Przecież spędzimy w niej resztę życia!”. I choć jeszcze nie istnieje, już budzi nadzieję zaprawioną odrobiną strachu. A nadzieja? Wiadomo, czyją jest matką.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Piotr Kofta
Piotr Kofta

Pisarz, krytyk literacki, publicysta

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj