Dziennik Gazeta Prawana logo

Co wchłonie Rosja, ma stać się Rosją? To wzbudziło największe zdumienie okupantów

3 września 2022, 16:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bucza
<p>Bucza</p>/PAP/EPA
Konfrontacja z islamem ukształtowała dojrzałą, ultymatywną, nacjonalistyczno-mesjanistyczną wersję rosyjskiego imperializmu, tę, wedle której wszystko, co wchłonie Rosja, ma stać się Rosją.

Minęło właśnie pół roku od rozpoczęcia przez Rosję bandyckiej wojny z Ukrainą. Wojny, która, miejmy nadzieję, będzie gwoździem do trumny moskiewskiego imperializmu. Ukraina okazała się nie tylko państwem bohaterskim, lecz także państwem dużo od Rosji nowocześniejszym, nie tylko jeśli idzie o strategię i taktykę wojskową, lecz także o systemy demokratycznej władzy i społeczną dystrybucję odpowiedzialności. Największe zdumienie okupantów musiało budzić to, że milionowe rzesze rosyjskojęzycznych mieszkańców Ukrainy opowiedziały się przeciw Rosji, nie chcąc mieć nic wspólnego z „russkim mirem” i putinowską dyktaturą. Wielu z tych ludzi, których Rosjanie w ogóle za Ukraińców nie uważali, było i jest gotowych poświęcić życie, byle nie trafić w objęcia Moskwy.

A przecież miało być tak łatwo - blitzkrieg, a potem „ostateczne rozwiązanie” kwestii ukraińskiej za pomocą sprawdzonych metod: szantażu, terroru, czystek, wywózek i „referendów”. Wszystko to naturalnie w imię braterskiej miłości i „scalania ziem ruskich”. Propaganda reżimu Putina to bełkot swobodnie łączący okrutny, groteskowy militaryzm z bredzeniem o światowym pokoju, układający puzzle z haseł stalinowskich, faszystowskich, ultraprawicowych, religijnych i nacjonalistyczno-wielkoruskich, sączący jednocześnie narrację imperialną i izolacjonistyczną. W tym wielobarwnym ścieku wprawne oko od razu wychwyci znajome barwy: nie tylko sowieckie, lecz także o starszej proweniencji, z epoki, gdy rosyjski imperializm krzepł i znajdował swój język, czyli z XIX stulecia.

Znakomicie opowiada o tym, analizując ówczesny dyskurs literacki, monografia Ewy Thompson „Trubadurzy imperium. Literatura rosyjska i kolonializm” (przeł. Anna Sierszulska, Universitas 2000). Teraz z kolei na polski rynek trafia praca, która stanowi szczególne studium przypadku - „Orientalizm po rosyjsku. Górale Kaukazu Północnego i pogranicze gruzińskie, 1845-1917” amerykańskiego historyka Austina Jersilda; to książka wprawdzie sprzed dwóch dekad, ale opatrzona przez tłumacza Jerzego Rohozińskiego aktualizującą przedmową i posłowiem przynosi nadspodziewanie świeże spojrzenie na kolonializm à la russe.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Austin Jersild, „Orientalizm po rosyjsku. Górale Kaukazu Północnego i pogranicze gruzińskie, 1845-1917”, przeł. Jerzy Rohoziński, PIW 2022
Austin Jersild, „Orientalizm po rosyjsku. Górale Kaukazu Północnego i pogranicze gruzińskie, 1845-1917”, przeł. Jerzy Rohoziński, PIW 2022

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Piotr Kofta
Piotr Kofta

Pisarz, krytyk literacki, publicysta

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj