Dziennik Gazeta Prawana logo

Finał głośnej sprawy ws. kontrowersyjnych książek. "Dobra wiadomość dla Konfederacji"

18 lutego 2025, 06:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sąd wydał wyrok
Finał głośnej sprawy ws. kontrowersyjnych książek/shutterstock
W Polsce można wydawać książki dr. Dariusza Ratajczaka, znanego z kwestionowania Holokaustu – wynika z najnowszego orzeczenia sądu w Częstochowie, które opisuje we wtorek "Rzeczpospolita". Uniewinnienie przez sąd to dobra wiadomość nie tylko dla wydawcy, ale także dla Konfederacji – spostrzega gazeta.

"Możemy stwierdzić bez popełnienia większego błędu, że cyklon B stosowano w obozach do dezynfekcji, nie zaś do mordowania ludzi (...). Wniosek ostateczny nasuwa się sam: w obozach ludzie głównie umierali na skutek chorób wynikających z niedożywienia, złych warunków higienicznych, morderczej pracy, a ciała palono w krematoriach, aby zapobiec epidemii" – to fragment książki "Tematy niebezpieczne" dr. Dariusza Ratajczaka, historyka, zmarłego w 2010 roku - podaje "Rz". Według gazety wydał ją w 1999 roku w efekcie czego został wydalony z Uniwersytetu Opolskiego i uznany przez sąd za kłamcę oświęcimskiego.

Finał bulwersującej sprawy

"Książkę tę można jednak dziś wydawać bez większych konsekwencji. Tak uznał w ubiegłym tygodniu Sąd Rejonowy w Częstochowie" - informuje gazeta.

"To finał głośnej sprawy, która rozpoczęła się przed rokiem, gdy do siedziby wydawnictwa 3DOM w Częstochowie wkroczyła ABW. Zarekwirowała egzemplarze kilku tytułów książek wydawanych przez 3DOM, m.in. najsłynniejszą antysemicką publikację w historii świata Protokoły mędrców Syjonu, Program światowej polityki żydowskiej ks. dr. Stanisława Trzeciaka oraz właśnie Tematy niebezpieczne Ratajczaka" – czytamy.

Dobra wiadomość dla Konfederacji

"Właściciel wydawnictwa Tomasz Grzegorz Stala usłyszał zaś zarzut z art. 55 ustawy o IPN, zabraniającego zaprzeczania zbrodniom nazistowskim. I z tego właśnie zarzutu został oczyszczony" – podkreśla "Rz".

Według gazety sąd uznał, że zachowanie oskarżonego nie wypełnia znamion przestępstwa, skoro był wydawcą, a nie autorem publikacji. "Uniewinnienie przez sąd to nie tylko zaś dobra wiadomość dla niego, ale i dla Konfederacji. Tomasz Stala był bowiem jedynką tej partii w wyborach do Sejmu w 2023 roku. Nie udało mu się zdobyć mandatu, a przed rokiem kandydował na prezydenta Częstochowy" – dodaje dziennik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj