Dziennik Gazeta Prawana logo

Filia Muzeum Polaków Ratujących Żydów na Manhattanie. "Chcemy, by oddziaływało na elity świata"

22 lutego 2018, 16:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Muzeum Polakóow Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej
Muzeum Polakóow Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej/Agencja Gazeta
Planowane nowojorskie muzeum Polaków ratujących Żydów ma oddziaływać na Amerykanów i na elity świata – powiedział w czwartek wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak. Dodał, że dialog polsko-izraelski musi uwzględniać "obie wrażliwości".

O planach, by w Nowym Jorku, na Manhattanie, stworzyć filię Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej k. Łańcuta mówił we wtorek w radiowej Jedynce wiceminister kultury Jarosław Sellin.

Dziedziczak mówiąc w czwartek w internetowej telewizji wpolsce.pl o planach resortu związanych z dyskusją, jaką wywołała nowelizacja ustawy o IPN, zwrócił uwagę na "projekt jeszcze trudniejszy" niż Muzeum Powstania Warszawskiego, bo mający powstać za granicą.

– powiedział. - – dodał.

– mówił. Zaznaczył, że ośrodek nie ma się skupiać na rodzinie Ulmów, "ale pokazać, że takich rodzin było bardzo wiele w Polsce".

Zwrócił też uwagę na wyświetlany w wielu miejscach film "Azyl" o rodzinie Żabińskich, która w czasie II wojny światowej ukrywała Żydów w warszawskim ZOO i na zamiar ustanowienia dnia Polaków ratujących Żydów. Podkreślił, że działania polskich instytucji powinny być skoordynowane.

Wiceszef MSZ przypomniał, że została powołana polska strona polsko-izraelskiej grupy dialogu. "Czekamy na konkretną odpowiedź strony izraelskiej, wtedy będziemy mieli narzędzie do prowadzenia dialogu także na tym szczeblu" – dodał.

Dziedziczak został też zapytany o reakcję strony izraelskiej na nowelizację ustawy o IPN. powiedział. dodał.

– powiedział Dziedziczak, przywołując wypowiedzi o współwinie Polaków za Zagładę, "rzekomej ogromnej skali tej współwiny" i polskich obozach koncentracyjnych. "To pokazuje, że ten brak wrażliwości, jeżeli mielibyśmy go gdzieś sytuować, jest bynajmniej nie po polskiej stronie" – dodał.

– powiedział nawiązując do wideoklipu, w którym pojawia się fraza "polski Holokaust", usuniętego już z sieci przez fundację Ruderman Family, która go zamieściła w internecie.

Dziedziczak zaznaczył też, że "różne są środowiska w Izraelu, w Stanach Zjednoczonych" i "są też wypowiedzi, i w których podkreśla się polska rację i polski punkt widzenia". Podkreślił, że z sześciu milinów Żydów, którzy zginęli w Holokauście, trzy miliony były obywatelami polskimi. "To nasze wspólne ofiary" – zaznaczył.

– oświadczył wiceszef MSZ.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj