Reklama
Reklama
Warszawa
Reklama

170 tys. zł za "świstek papieru". Najdrożej sprzedane prace polskich artystów

13 września 2017, 15:05
"Portret Zofii Krzeptowskiej" został w ubiegłym roku sprzedany podczas aukcji w DESA UNICUM za 169 750 złotych.
"Portret Zofii Krzeptowskiej" został w ubiegłym roku sprzedany podczas aukcji w DESA UNICUM za 169 750 złotych. / Media
"Portret Zofii Krzeptowskiej" sprzedany za 169 750 złotych, "Teodor Białynicki-Birula" za 152 500 złotych, czy "Portret męski" za 142 320 zł. Wszystkie to tylko niektóre z prac Witkacego sprzedane w ubiegłym roku za horrendalne sumy podczas aukcji „Prace na papierze”. W czwartek (14 września) znowu będzie można licytować dzieła największych polskich artystów m.in. Zdzisława Beksińskiego, czy Romana Opałki.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Tematy:
aukcja Andrzej Wróblewski Roman Opałka Prace na Papierze desa zdzislaw beksinski
Reklama

Komentarze (4)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • mkk
    2017-09-18 15:23
    Portret Stefana Glassa - Witkacy...To najbardziej poszukiwane dzieła ... polskiej sztuki drugiej połowy XX wieku". Witkacy zm. 1939. Ludzie, nie dajcie sie nabrać: ten co to pisał nie zna się na sztuce. NAwet polskiej. Nawet II połowy XX wieku
    0
    zgłoś
  • Akasza
    2017-09-18 08:42
    Witkacy to nie "świstek papieru".
    0
    zgłoś
  • LAS
    2017-09-15 03:56
    Zawsze przeraża mnie ta ignorancja w stosunku do polskiego geniuszu. Czy rodacy nie zauważyliście, że środki masowego ogłupiania próbują nas przekonać, że wszystko co polskie jest nic nie warte. Dlaczego obraża się dzieła najlepszych polskich malarzy? Jak dzieło sztuki można nazwać świstkiem papieru ? Niedawno rysunek wykonany na papierowej serwetce w restauracji przez znanego zagranicznego artystę wyceniono na kilkaset tysięcy dolarów. I nie jest to żadna bezmyślność, a po prostu docenianie ludzkiego talentu. Dlaczego zdolni polscy artyści, naukowcy, inżynierowie muszą emigrować, żeby ich doceniono i dano im szansę maksymalnego rozwoju?
    0
    zgłoś
  • widz
    2017-09-14 09:38
    Opałka, to ten co maluje ciągle liczby ? Dobry pomysł na jeden obraz, ale malowanie tego samego non stop to obsesja. Kto chce to kupić ?
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama