Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmarł Jerzy Turek

14 lutego 2010, 22:40
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zmarł Jerzy Turek
Inne
Był jednym z najbardziej lubianych polskich aktorów. Wszyscy pamiętali go głównie jako śpiewającego do szafy trenera Wacława Jarząbka z "Misia" Stanisława Barei. Od wielu lat wcielał się w postać listonosza w serialu "Złotopolscy". W Warszawie zmarł wybitny polski aktor Jerzy Turek. Miał 76 lat.
Tadeusz Kubiak z żoną ("Alternatywy 4")

Od lat był związany z warszawskim Teatrem Kwadrat.

Jerzy Turek urodził się 17 stycznia 1934 roku w miejscowości Tchórzowa. W 1958 r. ukończył studia w warszawskiej PWST. W tym samym roku zadebiutował jako aktor teatralny rolą Teodora Rousseau w sztuce "Lato w Nohant" - wg Jarosława Iwaszkiewicza, w reżyserii Mariana Godlewskiego - wystawionej w Teatrze Ziemi Opolskiej w Opolu.

Pierwszą rolą filmową Jerzego Turka był powstaniec w "Eroice" Andrzeja Munka (1957). Rok później Turek wystąpił w jednej z głównych ról w "Krzyżu Walecznych" Kazimierza Kutza, zrealizowanym wg scenariusza Józefa Hena. W 1961 r. zagrał w wojennym "Kwietniu" Witolda Lesiewicza, a w 1963 - w komedii Tadeusza Chmielewskiego , partnerując Elżbiecie Czyżewskiej.

Jerzy Turek jako zaopatrzeniowiec Zygmunt Bączyk
Wacław Jarząbek, trener II klasy w klubie sportowym Tęcza ("Miś")

W latach 60. wystąpił m.in. w serialach "Barbara i Jan" (reż. Jerzy Ziarnik i Hieronim Przybył), "Kapitan Sowa na tropie" (reż. Stanisław Bareja) oraz "Czterej pancerni i pies" (reż. Konrad Nałęcki). W latach 70. zagrał m.in. kilka znakomitych ról komediowych, np. w Tadeusza Chmielewskiego (1971) i w Sylwestra Chęcińskiego (1974).

fr_nie_ma_mocnych_273896a_521356.jpg

Słynną rolę , trenera II klasy w klubie sportowym Tęcza, wykreował w Barei w 1980 r. Wygłosił tam pamiętne przemówienie do szafy: "Czasem, aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego klubu prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu Tęcza. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie - to wilki! To mówiłem ja - Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat! (...) To jeszcze ja - Jarząbek Wacław, bo w zeszłym tygodniu nie mówiłem, bo byłem chory. Mam zwolnienie. Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu! Niech żyje nam! To śpiewałem ja - Jarząbek".

Pytany o trenera Jarząbka, przyznał w jednym z wywiadów: "Kiedy dostałem tę rolę, pomyślałem: >>głupi Stasiek, wymyślił jakiegoś idiotę śpiewającego do szafy<<. Ale prawdą jest, że w życiu takich ludzi spotyka się mnóstwo". ("Rzeczpospolita", nr 11/2005)

Do postaci Jarząbka powrócił po latach w "Rozmowach kontrolowanych" Chęcińskiego (1991) i "Rysiu" Stanisława Tyma (2007).

Do najsłynniejszych filmowych ról Turka należą także: , trzymany "pod pantoflem" mąż śpiewaczki Kolińskiej w serialu Barei (1983), porywczy Zenon Solski w komediach Romana Załuskiego "Kogel-mogel" (1988) i "Galimatias czyli Kogel-mogel II" (1989) oraz listonosz w serialu (od 1997 r.).

Jerzy Turek wyżej ceni teatr niż film. "Film to lipa, tam nawet amator może zagrać, jak jest dobry reżyser. Zagrać 200 przedstawień na scenie tak samo - to jest profesjonalizm" - ocenił. ("Rzeczpospolita", nr 11/2005)

Kariera teatralna Turka obejmuje m.in. występy na scenach Teatru Ziemi Opolskiej (1958-1959) i teatrów warszawskich - Syreny (1959-1961), Polskiego (1961-1969), Narodowego (1969-1974, 1982-1985), Rozmaitości (1974-1982), Kwadrat (od 1986 r.). Turek był też związany z warszawskim Kabaretem Owca, założonym w połowie lat 60. przez satyryka i aktora Jerzego Dobrowolskiego.

Pierwsze lata w teatrach Turek wspominał po latach tak: "Dawniej młodzi byli traktowani z dużym dystansem. To było coś bardziej przykrego niż relacja uczeń - mistrz. Raczej: >>przynieś, podaj, pozamiataj<<. Jak przyszedłem do Syreny, to naprawdę miałem strach w oczach, choć pracowało tam wielu moich profesorów ze szkoły. A z Dymszą, który mnie lubił, to nawet na ryby jeździłem. Do dziś mam piękną wędkę, którą mi podarował. Ale największą szkołę dostałem w Polskim od tuzów polskiego aktorstwa. Po 15 razy każdemu się przedstawiałem, przemykałem cichutko po korytarzach. Aż powolutku mnie zaakceptowali". (cytat jw.)

We wczesnym okresie swojej kariery bał się publiczności, na scenie odczuwał silną tremę. "Pierwsze przedstawienia Owcy były dla mnie koszmarem. Widzowie byli tak blisko, że zdawało mi się, że widzą jak drżą mi ręce i nogi" - opowiadał. (jw.)

Jerzy Turek wykreował również wiele cenionych ról w Teatrze Telewizji, w spektaklach reżyserowanych m.in. przez Adama Hanuszkiewicza, Gustawa Holoubka, Zygmunta Huebnera i Jerzego Antczaka.

W wywiadach podkreśla, że nie znosi nierzetelności i niepunktualności - u aktorów takie zachowania uważa za przejaw "niezawodowego podejścia do pracy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj