9 maja krytyk teatralny Marek Mikos został rekomendowany przez komisję konkursową na nowego dyrektora Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie. Kadencja obecnego dyrektora Jana Klaty upływa z końcem sierpnia.
– mówił w imieniu organizatorów Patryk Ziernicki.
Protestujący podkreślali, że chcą głośno wyrazić swoje niezadowolenie i obawę przed niepewną zmianą. – powiedział jeden z nich. W proteście wzięło udział blisko 100 osób.
Do protestujących wyszli aktorzy Starego Teatru, którzy podziękowali publiczności za wsparcie i odczytali swoje wystąpienie. Teatr żyje, cały czas pracuje, będzie pokazywał spektakle, przed nami kolejna premiera pod koniec czerwca – mówili aktorzy.
– napisali w oświadczeniu aktorzy.
Jak podkreślili, "niełatwo jest sformułować wypowiedź w imieniu stukilkudziesięciu osób o różnych temperamentach, charakterach i poglądach". - podkreślili.
Jak stwierdzili, "mają nadzieję, że nic nie jest jeszcze przesądzone". – podkreślili. Do zebranych dołączyli przedstawiciele Teatru Polskiego we Wrocławiu.
Jan Klata jest dyrektorem Starego Teatru od 2013 r. Na stanowisko powołał go w lipcu 2012 r. ówczesny szef resortu kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski.
Sprawa zmiany dyrektora Starego Teatru była tematem czwartkowego spotkania ministra kultury z przedstawicielami zespołu teatru. W spotkaniu z szefem resortu kultury udział wzięli m.in.: Anna Dymna, Dorota Segda, Marta Nieradkiewicz, Adam Nawojczyk, Michał Majnicz, Marcin Czarnik i Tadeusz Kulawski.
- mówił minister kultury Piotr Gliński w czwartek wieczorem dziennikarzom w Krakowie, odnosząc się do sprawy powołania dyrektora Starego Teatru.
Jak napisano w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej ministerstwa, rozmowa dotyczyła przebiegu konkursu na stanowisko dyrektora Narodowego Teatru Starego oraz sytuacji wynikłej w następstwie jego rozstrzygnięcia i objęcia placówki przez Marka Mikosa i Michała Gieletę.
Z komunikatu wynika, że reprezentanci zespołu wyrazili obawy w związku z przewidywaną zmianą dyrekcji; podkreślili także, że ich głos został zlekceważony. Przypomnieli, że konkurs na stanowisko dyrektora artystycznego przeprowadzono w trudnym dla teatru okresie, tuż przed premierą, jak również, że rezultat konkursu wznieca niepokój wśród pracowników instytucji i widzów.
Według komunikatu, minister zauważył, że do komisji konkursowej zaproszeni zostali przedstawiciele związków zawodowych oraz ZASP po to, by akcentowali stanowisko zespołu. Przeprosił za niefortunny termin obrad komisji, przekonując, że jego wybór był skutkiem niezależnych od resortu komplikacji w harmonogramach osób do niej powołanych. Gliński podkreślił, że program rekomendowanego przez ministerstwo kandydata zawiera wolę współpracy z aktorami i reżyserami, związanymi z krakowskim teatrem. Zapewnił o swojej stałej gotowości do dialogu z zespołem.
W ocenie ministra rozmowa była "bardzo dobra i spokojna". - mówił Gliński w czwartek wieczorem dziennikarzom w Krakowie.