Rzecznik krakowskiej prokuratury okręgowej Janusz Hnatko poinformował, że postępowanie dotyczyło "".
Hnatko wyjaśnił, że S. zarzucono "" na szkodę dziewięciu pokrzywdzonych. Do zdarzeń miało dochodzić między 2009 a 2019 rokiem.
Jak podał w poniedziałek rzecznik, S. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. W przypadku uznania winy grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.
Prokuratorskie zarzuty S. usłyszał na początku stycznia. O nadużycia oskarżyła go grupa kobiet, m.in. aktorek teatru. Prokurator zadecydował o zastosowaniu wobec niego dozoru policji - stawiennictwa jeden raz w tygodniu; poręczenia majątkowego w wysokości 50 tys. zł, a także zakazu zbliżania się do osób pokrzywdzonych i pełnienia funkcji dyrektora.