Muzyka w grach to nie nędzne "pik, pik"
"Dla wielu ludzi muzyka z gier, to coś w stylu: >pik pik pik<"- krzyczał ze sceny warszawskiego Torwaru Tommy Tallarico podczas koncertu Video Games Live. A potem przez dwie godziny udowodniał z orkiestrą, jak bardzo ci ludzie się mylą. Video Games Live pokazuje, jak muzyka w grach przez lata ewoluuowała. I to jak!
- Zagraj z Kmicicem w "Ogniem i mieczem"
- Świat jako gra komputerowa nie porywa
- Od dziejów rocka do gier komputerowych
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trasa koncertowa, podczas której orkiestra uzupełniona o fortepian i gitarę wykonuje fragmenty ścieżek dźwiękowych z gier wideo, wystartowała w 2005 roku, a w listopadzie 2009 w końcu zawitała do Polski. Miały być trzy koncerty, ale dwa (w Zabrzu i Łodzi) odwołano – nikt nawet nie udawał, że z powodów innych niż słaba sprzedaż biletów. Tymczasem trzy tygodnie wcześniej, gdy VGL grało na Broadwayu, występu słuchał komplet publiczności.
Video Games Live doskonale pokazuje, jak muzyka w grach przez lata ewoluuowała – od popiskiwania z czasów ośmiu bitów, gdy na kartridż konsoli Nintendo Entertainment System nie mieściło się więcej dźwięków, do 2009 roku, gdy ścieżkę dźwiękową do „Call of Duty: Modern Warfare 2” pisze Hans Zimmer, kompozytor nominowany do Oscara m.in. za „Cienką czerwoną linię”, „Rain Mana” i „Gladiatora”, a nagrodzony statuetką Akademii za „Króla lwa”.
Muzyczna fantazja
Koncert zaczął się od utworów bliskich temu, co gospodarz imprezy Tommy Tallarico (sam przez blisko 20 lat komponował do gier, m.in. „Earthworm Jim”, „Pac-Man World” i „Advent Rising”), określił mianem „pik pik pik”. Na telebimie pojawiły się fragmenty klasycznych gier wideo: „Pong” (1972), „Doey Kong” (1981), „Tetris” (1984), „Frogger” (1981) i „Space Invaders” (1978). Proste, ale chwytliwe melodie w orkiestrowej aranżacji robiły wrażenie. Ciepły motyw z „Froggera” czy zawadiacka rosyjska melodia z „Tetrisa” brzmiały, jakby były stworzone po to, by grać je właśnie w orkiestrowej aranżacji.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!