Dziennik.plKultura

Środa, 16 maja 2012

Imieniny: Andrzeja, Jędrzeja, Adama

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 12°C

Miał misję ratowania efemerycznych działań

2010-01-10 | Ostatnia aktualizacja: 21:15 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Pani indywidualne działania, przynajmniej technicznie, opierają się na podobnej zasadzie. Już na własną rękę Zofia Kulik z zebranych fotografii buduje systemy, układy.
Próba porównania czy analizy podobieństwa pomiędzy moim indywidualnymi pracami a pracami KwieKulik w zasadzie nie została jeszcze badawczo przeprowadzona. Kwiek do dzisiaj twierdzi, że zdradziłam KwieKulik, a to on jest kontynuatorem. Sporo obserwatorów uważa, że jest odwrotnie. Metoda mojej pracy jest podobna do zbieractwa KwieKulik, natomiast pole penetracji jest zupełnie inne. Co jest charakterystyczne, zbieram czarno-białe obrazki. Moje prace są jak płaskorzeźby - światłocieniowe. Tworzę kompozycje, uwzględniając gradację od szarości do czerni. Zestawiam, aranżuję. Szukam zestawów, które są prawdziwe, które nie kłamią. Nie umiem wyjaśnić na czym polega prawda lub kłamstwo zestawu. Ostatnio tak wykonałam serię „Deseni”. Pewnym sposobem rozliczenia z epoką analogową, w której pracowali KwieKulik, była praca „Ambasadorowie przeszłości”.

Czas już na rozliczenia, zamknięcia? Przekaże pani komuś to archiwum?
To ja zaproponowałam BWA zrobienie wystawy retrospektywnej KwieKulik. Myślałam, że to będzie zamknięcie, zwieńczenie pracy nad KwieKulik. Wydawało się, że będę to miała z głowy. Jesteśmy paręnaście dni po wernisażu, książka opisująca KwieKulik jeszcze nie wyszła. Czuję, że to wcale nie koniec, że smokowi archiwum wyrastają kolejne głowy. W tej chwili w zasadzie nic innego nie robię oprócz obsługiwania KwieKulik – jako kustosz, intendent, osoba, która musi odpowiadać na maile, przygotowywać i rozpakowywać materiały. Podoba mi się myślenie o tym w kategoriach przemocy symbolicznej. Miałam 12 lat wolnego czasu i skupienia na sobie, a później KwieKulik dopadło mnie ponownie, trochę się na mnie zemściło. Miałam taki plan, żeby w styczniu zacząć już zajmować się sobą. Powoli pojawiają się komentarze: Zofio, teraz ty musisz zrobić dobrą pracę. Ale jak ja mam zrobić jakąkolwiek nową pracę, jeśli musiałabym teraz absolutnie wszystko co ma związek z KwieKulik odsunąć na bok. Powraca dylemat, jak nie zmarnować po raz kolejny wykonanego wysiłku. Najpierw w latach 70. i połowie 80. był wysiłek KwieKulik, w pewnym momencie powróciłam do tego, żeby go nie zmarnować. Teraz nie mogę znowu odsunąć tej pracy którą wykonuję od dwóch lat, no bo po co się wycofywać skoro nowy projekt KwieKulik dopiero się rozwija. Nie wiem co robić.

rozmawiała Anna Theiss
Źródło: dziennik.pl
« poprzednia12345

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zaufaj ekspertom i
schudnij skutecznie.

Najczęściej komentowane

«