Magia na dobre zagości w Hollywood. Słynni twórcy filmowi chcą przenieść na ekran powieści i opowiadania Gabriela Garcii Marqueza. Niewielu potrafi temu sprostać, bo Kolumbijczyk pisze trudnym językiem. DZIENNIK prognozuje, że uda się to Mike'owi Newellowi ("Cztery wesela i pogrzeb"), który zabiera się za "Miłość w czasach zarazy".
Chodzą plotki, że również inny słynny reżyser - Jim Jarmusch - chce się zmierzyć z twórczością Marqueza. A dokładnie z książką "O miłości i innych demonach". Tylko że bardzo trudno jest oddać na ekranie magię i poezję, które biją z powieści tego niezwykłego pisarza. Wielu twórców już się na tym wyłożyło.
Najsłynniejsza powieść pisarza - "Sto lat samotności" - najlepiej pokazuje, jak ciężko jest zekranizować prozę Marqueza. Nie znalazł się nikt odważny, kto by tę historię przeniósł na ekran. Z naszych reżyserów jedynie Jan Jakub Kolski, twórca m.in. "Jańcia Wodnika", mógłby zmierzyć się z tą powieścią. I właśnie o tym marzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|