"Ta kobieta jest chora duchowo, dlatego tak się miota!" - grzmiał oficjalny przedstawiciel Patriarchatu Moskiewskiego, ojciec Wsiewołod Czaplin na wieść, że gwaiazda muzyki pop zawita wkrótce do stolicy Rosji. Ona tylko miesza! - wściekł się. "Ta amerykańska artystka od lat eksploatuje chrześijańskie symbole, a teraz ukrzyżowanie Chrystusa tylko po to, by wymieszać ludzkie namiętności, w tym swoje własne, z czymś świętym" - ocenia duchowny. Nawołując do bojkotu koncertu artystki mówił, że nie sądzi, żeby potrzebne było, by prawosławni wspierali tę damę, "w tym uczestnicząc w jej kampaniach reklamowych lub chodząc na jej koncerty".

Zamieszanie wokół jej wystepów paradoksalnie jest dla niej... zbawienne. Nie mogła wymyślić lepszej darmowej reklamy. W myśl zasady: nie ważne jak, byle mówili.

Madonna jeździ po całym świecie ze swoim show promując ostatnią swoją płytę "Confession on Dance Floor" (Spowiedź na scenie). W Moskwie ma wystąpić 11 września. Bilety na ten jedyny koncert w stolicy Rosji mają kosztować od 1500 do 25000 rubli (od 170 do prawie 3000 złotych).